s
Górale Orawscy

Górale Orawscy

Strój i ubiór codzienny

Strój jest estetycznym odzwierciedleniem wnętrza człowieka, jego duszy i serca. Ukazuje również rozmaite przemiany (społeczne, historyczne, etnograficzne, socjologiczne), jakie zachodziły w naszym społeczeństwie. Był w końcu jednym z ze sposobów identyfikacji, określenia czy przyporządkowania do danej grupy etnicznej. Jest więc niejako przekazem o naszych ojcach, ich spojrzeniu, myśleniu, pojmowaniu świata, estetycznym i plastycznym kształtowaniu własnego otoczenia.

Strój codzienny różnił się od stroju odświętnego, oddzielając sferę sacrum od profanum. Codzienne odzienie służyło do pracy, na dni świąteczne ubierano się inaczej. Był w końcu jednym z ze sposobów identyfikacji, określenia czy przyporządkowania do danej grupy etnicznej. Niósł w sobie wiele informacji, jak np. panieństwo lub kawalerstwo, bycie młodym panem lub panią, bycie mężatką, ale również wskazywał on na pozycję społeczną, pokazywał swojego i obcego, wzmacniał tożsamość grupy. Dawne odzienie jest wręcz dziełem plastycznym o barwnej i przestrzennej kompozycji, na które złożyła się praca ręczna samych właścicieli oraz twórczość specjalistów wiejskich i małomiasteczkowych krawców, hafciarek, szewców, kożuszników. Istotną cechą stroju ludowego do połowy XIX w., była przede wszystkim: archaiczność, znaczna samowystarczalność surowcowa, i powolny rozwój zdobnictwa[1].

Po uwłaszczeniu chłopów w 2 poł. XIX w. nastąpił bujny rozwój stroju ludowego, zarówno pod względem materiału, formy jak i zdobnictwa. Ogólnemu wzrostowi zamożności chłopstwa towarzyszył rozwój produkcji tkanin fabrycznych, barwników anilinowych, pasmanterii i tanich ozdób. Sprzyjało to coraz wymyślniejszemu zdobieniu stroju i próbom dostosowania się do bieżącej mody, co z kolei powodowało pogłębianie się różnic między ubiorami w poszczególnych regionach. Jedne stroje nadal pozostawały samodziałowe i w całości były wytwarzane w obrębie gospodarstwa domowego, gdy inne ulegały już znacznym przemianom – w kroju i zdobnictwie – pod silnym wpływem kultury miasta.

Strój mieszkańców Górnej Orawy różni się od grup sąsiednich, jednak posiada pewne podobieństwa do stroju podhalańskiego, żywieckiego, spiskiego oraz słowackiego, a także węgierskiego.[2] Cechą wspólną dla wszystkich strojów karpackich są elementy wołoskie, które zwłaszcza w ubiorze męskim są najbardziej charakterystyczne i widoczne zarówno u górali karpackich jak i bałkańskich. Orawski strój należy do bardzo zróżnicowanych i bogatych inny dla poszczególnych wsi, wieku i stanu oraz zamożności. Różnorodność odmian i wariantów strojów wskazuje na bogactwo wyobraźni chłopów oraz ich inwencji w przejmowaniu wzorów i własnej pomysłowości. Ubiór przystosowany był do bytowania w górach i zajęć pasterskich. Niestety dzisiaj niewielu zdaje sobie z tego sprawę, gdyż głównie są skazani na widok ubiorów, jakie prezentują członkowie zespołów folklorystycznych (a jest to tylko wąski wycinek bogate spuścizny strojów orawskich).

W wiekach XVII i XVIII do sporządzania ubiorów używano materiałów własnej roboty.[3] Dominującą dziedziną gospodarki były tutaj hodowla bydła i owiec, stąd pozyskiwano wełnę na sukno i skórę na kożuchy, pasy i kierpce. Uprawiano też len z którego produkowano samodziałowe płótno. Od połowy XVII wieku wraz z rozwojem farbiarstwa w Europie, strój orawski zwłaszcza kobiecy ogromnie się wzbogacił. W tym to czasie na Orawie powstały pierwsze farbiarnie, a jedna z nich była jabłończańska założona w 1728 roku.[4] W niedalekiej Slanicy w tym samym roku powstało ich aż dwie. Na całej Orawie do końca XIX wieku było tych zakładów farbiarskich ponad pięćdziesiąt. Na Górnej Orawie znajdowały się; dwie w Jabłonce (z 1728 r, 1784 r), w Lipnicy Małej[5] i Wielkiej (założona w 1847 r.)[6] oraz w Orawce, którą założył Jan Bernolak w 1815 r. Prawdo podobnie w roku 1845 właścicielem tej farbiarnia został Ignac Harbich, który posiadał również magiel napędzany kieratem konnym.[7] Po orawczańskiej farbiarni pozostał do dziś budynek przy XVII wiecznym, drewnianym kościółku. Rozwój tkactwa i farbiarstwa na Orawie pociągną za sobą powstanie kupców, którzy handlowali płótnem. Występowali oni na całej Orawie, ale największe skupisko tych „Płócienników” było w Lipnicy Wielkiej – Murowanicy, w Bobrowie, Slanicy, Klinie. Wędrówki tych orawskich „Płócienników” były niezwykle dalekie i niebezpieczne, ale przynoszące spory dochód. Handlowali po całym dawnym Królestwie Węgierskim docierając nawet do Turcji, Egiptu. Lipniczanie zaś „…wozili płótno do Stolneho Belehradu (Stuhlweissenburg = Szekesfehervár), Duna – Földvár i Miskolca…”.[8] Odzienie tych kupców zaczynało się powoli odróżniać od pozostałej części mieszkańców Orawy. Bogaci gazdowie mieli „paradne” stroje, kamizelki ze srebrnymi „gombikami” – guzikami, nosili się prawie, ze miastowo. Swym strojem chcieli pokazać swe bogactwo jaki i pozycje społeczną, a zarazem kreowali też pewien styl w modzie Orawiaków.

Strój górali orawskich należy co prawda do skromniejszych strojów góralskich z grupy łuku Karpat, ale przykuwał uwagę badaczy etnograficznych z uwagi na zachowane w nim cechy archaiczne, od dawna już zaniechane i zapomniane w innych regionach tego rozległego obszaru. Wyjątkowo trudne warunki terenowo – gospodarcze i zmienne losy polityczne tego przygranicznego regionu nie sprzyjały szybszemu przyjmowaniu zmian rozwojowych, a jakie następowały w regionach ościennych charakteryzujących się od końca XIX w. większym zainteresowaniem turystyczno – uzdrowiskowym.

Najstarsze źródła ikonograficzne dotyczące tutejszego stroju ludowego znajdujemy w malarstwie ściennym drewnianego kościółka w Orawce. Są to słynne sceny dekalogu z biblii „pauperum” umieszczone na parapecie chóru, a datowane na początek XVIII w.[9]Z tego też wieku pochodzi zabytkowa szafa orawska z malaturami widniejącymi na jej drzwiach i przedstawiającymi Orawiaków w dawnym odzieniu. Znajduje się ona w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Juliusz Kossak utrwalił w rysunku dwóch Orawiaków strojnie odzianych i w dumnej postawie sławiących swoją ziemię w „Kalendarzu Ilustrowanym” z 1867 r. Po długiej przerwie pojawia się znowu w dokumentacji malarskiej strój mieszkańców tej ziemi uchwycony przez Józefa Pieniążka- ucznia Mehoffera.

Bardzo ważnym źródłem dokumentacyjnym stroju górali orawskich okazały się zbiory fotograficzne zachowane w archiwach pochodzące z drugiej połowy XIX wieku i z początku XX wieku. Najsłynniejsze to album fotograficzny Izydora Kopernickiego z końca XIX wieku, braci Zawilińskich oraz najcenniejsze bo wykonane przez Orawiaka Eugeniusza Stercułę[10].

Imponująca jest również literatura przedmiotu omawianego zjawiska począwszy od opracowania Edyty Starek z 1966 r. a zamieszczona w zeszycie – Atlasu Strojów ludowych wydanych przez PTL Wrocław, przez artykuły prof. Ryszarda Kantora publikowane w „Etnografii Polskiej” i „Rocznikach Muzeum Etnograficznego” w Krakowie oraz liczne opracowania dr. U.J. Krzywdy- ostatnia praca pt. ”Kultura Górali Orawskich”.

Bardzo ważną bazą do prowadzenia badań nad strojem ludowym, także orawskim są oczywiście zbiory muzealne, wcześniejsze badania terenowe, kiedy regiony miały zachowane cechy tradycyjnej kultury. Kolekcje stroju orawskiego przechowywane są w kilku muzeach kraju. Najbogatsza kolekcja znajduje się w Muzeum Orawskim Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej[11]. Najstarsze zbiory posiada Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, a także Muzeum Etnograficzne w Warszawie i Toruniu. Dokonując przeglądu zachowanych zbiorów i analizy literatury przedmiotu stwierdzić należy dużą zachowawczość w stroju męskim, zmienność kolorystyczną w stroju damskim i kilka faz rozwojowych. Zanik stroju w codziennym życiu od półwiecza, nawrót do tradycyjnego odzienia dla potrzeb reprezentacji tożsamości regionu. Występy zespołów, delegacie krajowe i zagraniczne, święta regionalne, państwowe i kościelne.

STRÓJ KOBIECY

Najstarsze ubiory kobiece były bardzo zbliżone tak w materiale, kroju i kolorycie do strojów regionów ościennych – babiogórskiego, żywieckiego, podhalańskiego, też do sąsiadów południowych. Wszędzie dominowały lniane, obficie sfałdowane i długie sięgające samej ziemi spódnice. Na Orawie zwano je „sukniami”. Starsze były nie barwione, a nowsze ciemne drukowane w drobny biały wzór bardzo delikatny. Pod spódnice ubierano spodnik rodzaj halki, wykonanej z domowego płótna u dołu wykończonego ząbkami lub fabryczną koronką. Cała postać kobiety odziana była starannie od głowy do stóp. Górna część sylwetki kontrastowała swą linią przez ścisłe dopasowanie okrycia- kabatu, letaca – do figury z dolną szerzyną sukni. Kontrast ten niwelowano zarzucając na ramiona i głowę płócienną tzw. „łoktusę” – czyli rodzaj dość długiego szala zakończonego nieraz „strząpkami” – rodzaj nikłych frędzli. Taki ubiór nadawał sylwecie kobiety jednolity, płynny kształt jakby stożkowaty bez podkreślenia talii. W ościennych bogatszych regionach szale owe szyte były nawet z jedwabiu i nazywano je wtedy „rańtuchami” i jako pojedyncze przypadki zdarzały się też na Orawie. Ale nazwa „łoktusa” były powszechniejsza i poza paradnością pełniła też funkcję praktyczną. Ochraniała całą postać od nagłych niesprzyjających zmian atmosferycznych – głównie od deszczu, kiedy była uszyta z płótna grubszego. Znane dawniej białe „łoktusy[12]w całym pasie podkarpackim, także i na Orawie zniknęły zupełnie pod koniec XIX wieku. Przyczyniły się też do tego zwyczaje pochówkowe. Druga połowa XIX wieku zasłynęła gwałtownym rozwojem wiejskiego farbiarstwa w południowej Galicji i także na sąsiedniej Słowacji, co spowodowało zmiany w kolorystyce wiejskich strojów. Bardzo popularny i modny stał się druk batikowy, który razem z barwieniem indygo pozwalał uzyskać modre tkaniny z drobnymi, białymi kwiatuszkami lub geometrycznymi wzorami. Także orawskie elegantki zaczęły masowo zanosić swoje płótna domowej roboty do słynnych farbiarni działających tak w całej Górnej jak i Dolnej Orawie, czyli do Orawki, Bobrowa, Slanicy czy na Podhale do Chochołowa. Nabywano też gotowe „tłoczeliny[13], czy „farbanice” bo takie określenia występowały. Dziewczęta i młode kobiety nosiły gorsety szyte z wełnianej tkaniny (z szafotu lub delinu) początkowo jednobarwny, później także drobny, kwiatowy wzór. W pasie gorsety miała doszytą falbanę, ozdobioną czarną taśmą naszytą z przodu, przy szyi, na ramionach i dołem.  Nazywano je na Orawie prucnikami, a krój starszych był odmienny od późniejszych. Zapinano je na metalowe, srebrne guziki, a później na białe stożkowe produkowane z masy[14].

Bluzki zwane „letacami” lub „kabatami[15], szyte z grubszych materiałów zdobią fantazyjnie skrojone przody, często zapinane asymetrycznie co podkreślają dwa rzędy ozdobnych guzików, bądź wstawki z fabrycznych koronek, czy stonowanej i różnej w kolorze pasmanterii. Dół jest lekko przedłużony po za pas zakrywając gęste sfałdowania spódnicy, co daje efekt pewnej dostojnej elegancji. Młode dziewczęta noszą białe kryzy tzw. „rojty[16] doszyte do niskich stojących kołnierzy. Na wierzchu widnieją częstokroć dwa rzędy prawdziwych bądź szklanych korali z zawieszonym medalikiem. Aby długie spódnice należycie się układały nakładano pod nie szerokawe, białe „spodniki” zakończone barwnym haftem bądź koronką. Zdobiny te nieraz nieznacznie wystawały spod brzegu sukni, a te u starszych kobiet wzmocnione były „podłużnikami” czy sztywnymi obszyciami zwanymi „szczotkami”. Na wierzchu zdobiono je nieraz naszywanymi tasiemkami w kilku rzędach, bądź zwykłymi zakładkami z tego samego materiału. Był też okres kiedy drukowane „farbianice” dołem zakończone były pasem większego kwiecistego, wzoru ale trwał krótko gdyż ani w terenie, ani w zbiorach muzealnych nie udało się ich spotkać czy zgromadzić. Dziewczęta splatały włosy w warkocze dwa lub jeden zawiązując je „snurkami” czyli wąskimi najczęściej czerwonymi wstążkami. W lecie chodziły z gołymi głowami w zimie zawiązywały tak jak i starsze „gaździny” jasne, kupne chustki tzw. „smatki”. Odgrywały one sporą rolę obrzędowości szczególnie weselnej. Założona młodej mężatce po oczepinach „cepca”, „smatka” oznaczała wprowadzenie jej do grona statecznych gaździn. Dbając o swoją pozycję społeczną kobiety posiadały kilkadziesiąt chustek na głowię. „Smatki” w różnym kolorze z przewagą jasnych pastelowych trzymano równiutko poukładane najpierw w malowanych skrzyniach, a później w prze pasistych szufladach „kaśniach”, czyli komodach. Nie jest więc dziwne ze z tylu elementów tradycyjnego stroju orawskiego przetrwały w użyciu codziennym i odświętnym tylko właśnie te „smatki”. Nadal spotkać można na Orawie kobiety w średnim wieku noszące na głowie jasne bądź ciemne „smatki” w zależności od roku liturgicznego, czy zdarzeń rodzinnych. Na nogi zakładano w ciepłe miesiące kierpce w zimniejsze „topanki”, bądź filcowe kapce. Zamożniejsze gaździny kupowały sobie wysokie buty z cholewami na obcasie, podbite żelaznymi podkówkami, które nabywano na jarmarkach i u miejscowych szewców. Młode dziewczyny splatały włosy w dwa lub jeden warkocz, zaś zamężne nosiły czepiec zawiązywany chustą.

W początkach lat dwudziestych XX wieku następuje całkowita zmiana w kolorycie stroju odświętnego. Wychodzą z mody ciemne długie odzienia a pojawiają się barwne kwieciste tybety, czyli cienkie fabryczne wełnianki. W takich już strojach święci tryumfy w całym kraju pierwszy Zespół Regionalny Orawy założony w Lipnicy Wielkiej przez małżeństwo Józefinę i Emila Mików. Spódnice sięgają już do połowy łydki, są szyte z mniejszej ilości szerzyn, a więc nie takie szerokie. Górą ubierano serdak zwany „prucnikiem” uszyty z tego samego kwiecistego materiału zapinanego środkiem nadal na białe guziki nazywane „gombikami”[17].

STRÓJ MĘSKI

Strój mieszkańców Górnej Orawy pod koniec XIX wieku składał się z koszuli szytej z lnianego płótna samodziałowego, na którą wkładano kamizelkę nazywaną „prucnikiem” lub „pruclikiem” zapinaną na białe parcelowane albo srebrne guziki. Najstarsze koszule o formie “poncha podłużnego” były krótkie, sięgające do pasa. Nowsze już są dłuższe, wpuszczane do spodni, zaopatrzone w kołnierz i zdobione na przodach, kołnierzu i oszewkach rękawa drobnym haftem. Są to koszule o skomplikowanym kroju typu przyramkowego. Spodnie szyto najpierw z sukna domowej roboty, a następnie z wysokogatunkowego, fabrycznego, tak zwanego bystrzyckiego[18], bo wyrabianego w Bystrzycy na Słowacji. Krój portek różnił się od Podhalańskich, ale też zwężał się ku dołowi, gdzie nogawice rozcinano dla łatwiejszego ubierania. Z przodu portki te miały dwa przypory przykryte klapami zwanymi „zaworami” i lub zakładkami. Zdobienie portek było różne w zależności, kto z jakiej miejscowości pochodził. Parzenice orawskie – odwzorowane z mundurów wojska węgierskiego – w formie pętlicowych ozdób naszywane były z czarnej wełnianej taśmy. Każda ze wsi, a nawet przysiółków, tworzy sobie różne kształty tych parzenic – np. W Lipnicy Wielkiej wyszywano małe, czerwone aplikacje w kształcie kółek. Na spodnie zapinano szeroki pas, trzy – lub czteroklamrowy, zdobiony tłoczonym ornamentem geometrycznym. Noszono również wąskie pasy kawalerskie, którymi obwiązywano się tak, ażeby zwisały swobodnie. Skóra stała się ważnym elementem stroju (pasy, kierpce, odświętna uprzęż dla koni itp.) Skórę dodatkowo zdobiono metalowymi ćwiekami czy klamrami i zdobiono tłoczonymi ornamentami. Prucniki wysokogatunkowego sukna czarnego, fabrycznego, produkowanego w Bystrzycy. Krój kamizelki składał się z trzech płatów – z pleców i dwu przodów. Zapinano je dużymi, stożkowymi, czasem srebrnymi guzikami. Później zaczęto nosić kamizelki o odmiennym kroju, które sięgały tylko do talii. Były krótsze, wykończone u góry klapami, zapinane nie pośrodku, lecz z boku. Na drugi przód także naszywano guziki, uzyskując ich drugi rząd: jeden służył do zapinania, a drugi pełnił rolę zdobniczą. Na Orawie powszechnym obuwiem były kierpce zawiązywane rzemieniami nazywanymi „nowłokami”. Robione je z kawałka świńskiej skóry. Noszono także wysokie buty nazywane „madziarkami” z charakterystyczną harmonijką, które przynoszono z wojska węgierskiego albo kupowano na jarmarkach, czy w miastach. Na początku XX wieku bardzo popularne był buty niewysokie, sznurowane.

W zimie noszono cuchy, przypominające kurtę, wykonane z grubego sukna, ozdabiane naszytym czarnym paskiem. Cuchy te były bardzo popularne pod koniec XIX wieku. Noszono również gunie – jedne z bogato haftowanych i aplikowanych w Karpatach; Gunia było to pierwotnie określenie płatu sukna wełnianego lub skóry, zarzucanej na ramiona podczas deszczu (stąd np. słowackie gunna, "kożuch”). Gunie były droższe od cuch i noszone wyłącznie w czasie większych uroczystości. Srogie orawskie zimy pozostawiły po sobie bardzo bogatą gamę kożuchów; najbardziej oryginalne są tak zwane kożuchy orawczańskie[19], szyte ze skór owczych, barwione na kolor jasnobrązowy i ozdabiane białą, cienką skórką. W powszechnym użyciu były też serdaki, sprowadzane z Liptowa. W zimie popularnym nakryciem głowy były baranice – czapki ze skór owczych. Na głowach noszono kapelusze, w zależności od mody z dużymi lub krótkimi rondami, lekko wywijanymi do góry. Bogatsi ozdabiali kapelusz srebrnym łańcuszkiem. Z początkiem XX wieku pojawiały się również kapelusze fabryczne, które Orawiacy nabywali na jarmarkach i w miastach dawnych Węgier.

Ta krótka charakterystyka orawskiego stroju nie jest oczywiście w stanie ukazać całego jego piękna, oryginalności i bogactwa. Jednak możemy na podstawie tego krótkiego artykułu zauważyć, że ubiór naszych przodków był niezwykle harmonijny, umiarkowanie stonowany i wyciszony, w którym dominuje kontrast bieli z czernią. Można by nazwać ten ubiór smutnym, w pewnym stopniu odzwierciedlającym trudne góralskie życie, ale zarazem świadczącym o ogromny poczuciu estetycznym Orawiaków.

Górna Orawa ze względu na swoje dzieje i nadgraniczne położenie stanowi niezwykle interesujący region. Tu krzyżowały się różne kultury. Proces ten polegał na wzajemnym oddziaływaniu właściwie czterech etnicznie zróżnicowanych kultur: wołoskiej, polskiej, słowackiej i węgierskiej. Efektem tej swoistej infiltracji było powstanie kultury orawskiej, która kreatywnie zasymilowała dorobek kulturowy owych grup narodowościowych tworząc własną, oryginalną i różniącą ją od sąsiednich.

 Marcin Kowalczyk

Bibliografia :

  1. Kowalczyk, Od orawskiej strony, „Światy Babiej Góry” Zawoja 2002. S.169
  2. Jostowa, Pasterstwo na polskiej Orawie, Wrocław 1972
  3. Semkowicz, Materiały źródłowe do dziejów osadnictwa Górnej Orawy, t.2, Zakopane1932
  4. Semkowicz, Kiedy i skąd przyszli Polacy na Orawę, „Ziemia”, t.16, 1931
  5. M. Trajdos, Dzieje i kultura Orawy, Kraków 1993
  6. Kantor, Ubiór, strój, kostium: funkcje odzienia w tradycyjnej społeczności wiejskiej w XIX i w początkach XX wieku na obszarze Polski, Kraków 1982, Rozprawy Habilitacyjne - Uniwersytet Jagielloński, nr 62
  7. Starek, Strój orawski, Wrocław 1966. Atlas Polskich Strojów Ludowych, Część V, Małopolska, zeszyt 11
  8. Rak, Ludowe druki na płótnie z Podtatrza, Zakopane 2008,
  9. Horváth, K dejinám Oravskeho Platenictva Sukennictva, Zbornik Oravskeho muzea I, B. Bystrica, 1968
  10. Reinfuss, Polskie druki ludowe na płótnie, Warszawa 1953,
  11. Kantor, Farbiarnia Jana Kleina w Orawce, „Orawa”, r.X,1998, nr36
  12. Gotkiewicz, O płóciennikach na Górnej Orawie, „Lud”, t. XLI, Wrocław 1954
  13. Pieńkowska, T. Trajdos, Kościół w Orawce, Kraków 1999,
  14. Balázs, Starania Eugeniusza Sterculi u władz węgierskich o uznanie odrębności etnicznej polskich górali na Orawie i Spiszu, Rocznik Orawski VI-VII, Zubrzyca Górna 2007,
  15. Moniak, J, Pilchowa, Sprawozdanie z prac i czynności Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej, Rocznik Orawski I, Zubrzyca Górna 1997, s. 105
  16. Janicka- Krzywda, Strój ludowy na Polskiej Orawie w świetle kolekcji Fotograficznej z Muzeum Etnograficznego w Krakowie, Rocznik Orawski IV, Zubrzyca Górna 2003,

 

[1] R. Kantor, Ubiór, strój, kostium: funkcje odzienia w tradycyjnej społeczności wiejskiej w XIX i w początkach XX wieku na obszarze Polski, Kraków 1982, Rozprawy Habilitacyjne - Uniwersytet Jagielloński, nr 62 s, 83

[2] E. Starek, Strój orawski, Wrocław 1966. Atlas Polskich Strojów Ludowych, Część V, Małopolska, zeszyt 11, s. 8,9.

[3] Z. Rak, Ludowe druki na płótnie z Podtatrza, Zakopane 2008, s. 1

[4] P. Horváth, K dejinám Oravskeho Platenictva Sukennictva, Zbornik Oravskeho muzea I, B. Bystrica, 1968, s. 68.

[5] R. Reinfuss, Plskie druki ludowe na płótnie, Warszawa 1953, s. mapa

[6] Ibidem, s.67.

[7] R. Kantor, Farbiarnia Jana Kleina w Orawce, „Orawa”, r.X,1998, nr36 s. 155 – 159.

[8] M. Gotkiewicz, O płóciennikach na Górnaj Orawie, „Lud”, t. XLI, Wrocław 1954, s 633

[9]H. Pieńkowska, T. Trajdos, Kościół w Orawce, Kraków 1999, s. 66,67

[10] K. Balázs, Starania Eugeniusza Sterculi u władz węgierskich o uznanie odrębności etnicznej polskich górali na Orawie i Spiszu, Rocznik Orawski VI-VII, Zubrzyca Górna 2007, s. 53

[11] E. Moniak, J, Pilchowa, Sprawozdanie z prac i czynności Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej, Rocznik Orawski I, Zubrzyca Górna 1997, s. 105

[12] E. Starek, Strój orawski…,op. cit. , s. 10

[13] Ibidem, s. 30

[14] Ibidem, s. 33

[15] Ibidem, s. 34

[16] Ibidem, s. 29

[17] Ibidem, s. 20

[18] Ibidem, s. 18

[19] E. Starek, Strój orawski…,op. cit. , s. 34,35