s
Górale Spiscy

Górale Spiscy

Plastyka ludowa

Współczesne postrzeganie sztuki ludowej znacznie odbiega od pierwotnego znaczenia przypisywanego wytworom ludzkiej działalności w tym zakresie. Podstawową przyczyną, która zdaje się tłumaczyć sens istnienia i rozwoju sztuki plastycznej, jest zaspokajanie potrzeb związanych z życiem materialnym i duchowym danej grupy społecznej, a także przejawem twórczości, wyobraźni i uczuć artystów, powołujących do życia przedmioty o określonym kształcie i sprecyzowanych treściach. Pod uwagę należy wziąć także żywy związek ludu z różnymi odmianami zabiegów magicznych. Ten aspekt zyskuje szczególną wartość, z racji iż opisywane społeczeństwo stanowi ludność rolnicza – opierająca swe bytowanie na rytmie dnia i nocy, klimacie, porach roku, tym samym żyjąca w stałym poczuciu zależności od sił nadprzyrodzonych. Nie dziwi zatem, że charakteryzujące ich cechy obyczajowe, wierzenia czy przesądy często były przez nich wcielane w rozmaite formy sztuki[1].

Mówiąc jednak o funkcjach góralskiej, a konkretnie spiskiej sztuki ludowej, przede wszystkim należy wyróżnić jej użytkowość. Z tego względu niekiedy trudno wytyczyć jasną granicę między sztuką a rzemiosłem. Jak zauważa Antoni Kroh w „Sklepie potrzeb kulturalnych” funkcja estetyczna nieustannie pozostawała w ścisłym związku z użytkową funkcją przedmiotów. Za przykład podaje chociażby haft, który nie tylko dekorował tkaninę, ale także wzmacniał ją w miejscach szczególnie podatnych na zniszczenia. Podobnie wytwory o znaczeniu uważanym za bardziej symboliczne, jak rzeźby i obrazy, w przekonaniu mieszkańców wsi, posiadały wartość użytkową. Kroh za przykład podaje świętego Floriana, który strzec miał zagrodę od pożaru, świętego Jana Nepomucena, chroniącego mieszkańców od powodzi, czy świętego Wendelina – pomocnika w hodowli bydła[2]. Na funkcjonalny charakter sztuki ludowej wskazuje już sam przegląd dziedzin, w których wyspecjalizowali się jej twórcy. Warto zatem dokonać wstępnego uszeregowania działów sztuki ludowej górali spiskich, które w dalszej części zostaną omówione bardziej szczegółowo.

Podstawą spiskiej sztuki ludowej zdają się być wyroby rękodzielnicze, oparte przede wszystkim na tkactwie, hafciarstwie i rzemiośle artystycznym. Warto także zatrzymać się nad stylem zabudowań i ujęciem architektonicznym spiskich zagród. Wymienić należy również artefakty reprezentujące tzw. plastykę obrazującą, czyli wykonane w różny sposób i z rozmaitych surowców rzeźby oraz malarstwo. Ważną gałęzią sztuki ludowej jest też plastyka obrzędowa. Spisz, w którym na przestrzeni wieków w system praktyk obrzędowych przenikały elementy różnych kultur, może poszczycić się bogatym zasobem wytworów sztuki ludowej związanej z lokalnymi zwyczajami. Niekiedy są to przedmioty unikalne, występujące wyłącznie w tym regionie. Przykładem mogą być piórka weselne jurgowskich drużbów wykonywane z kilkudziesięciu piór gęsich, konstrukcja bramy weselnej w Czarnej Górze czy wykonanie maski, a właściwie całego stroju konia, podczas ostatkowego zwyczaju chodzynia z kóniym w Niedzicy.

Aby mówić o sztuce ludowej Spiszaków należy zdać sobie sprawę z ogromnego zróżnicowania treści i form plastycznych, pozostających w zależności od omawianej  miejscowości. Patrząc na specyfikę poszczególnych wsi Polskiego Spisza wyłania się dość jasny podział na miejscowości, będące pod wyraźnym wpływem wzorców podhalańskich, i wsie, w których to oddziaływanie nie występuje lub są to echa rzadkie, pojawiające się w nielicznych motywach lub przedmiotach pochodzących z lat późniejszych, gdy ekspansja wyrobów podhalańskich osiągnęła znacznie szerszy wymiar. Trzeba także zaznaczyć, iż współczesna sytuacja spiskiej sztuki ludowej, tak jak i w innych regionach znacznie różni się od dawnej, będącej nieodłącznym elementem życia codziennego. Mimo iż dzisiejszą twórczość ludową łączy więź z tradycją czy podobieństwo stosowanych technik, jest to już sztuka kierowana odmienną motywacją, będąca efektem zainteresowania innych, przede wszystkim miejskich środowisk lub panującej mody.

Omówienie sztuki ludowej Spisza można zacząć od ujęcia ogólnych zasad architektury wsi. Tradycyjnie na Spiszu występuje zwarta, gęsta zabudowa frontowa – domy stawiane były przodem wzdłuż głównej ulicy, zaś z tyłu rozciągał się pas stodół i droga gospodarcza, zgodnie z lokacją na prawie niemieckim. Zabudowania w relacji z innymi tworzyły pewien układ, zamykając się w wewnętrzne małe podwórka, niekiedy wspólne dla kilku gospodarzy. Układ zabudowy nieco odbiegający od innych miejscowości zachował się we Frydmanie. Posiada on średniowieczny wrzecionowaty ryneczek z odpowiednio odchodzącymi ulicami i kościołem w centrum. Głównym budulcem spiskich chałup było drewno – domy budowano z masywnych płazów konstrukcją zrębową. Tylko w nielicznych budynkach można spotkać wysunięte belki poza naroża chaty, tzw. ostatki, powodujące urozmaicenie konturów budynku, które dodatkowo nadawały efekty światłocienia. Drewniane spiskie domy wyróżniały się spośród otoczenia z powodu charakterystycznych niebieskich pasów, wypełniających luki pomiędzy płazami. Szczeliny  wypełniane były słomą, częściej wysuszonym mchem. Dla większej trwałości przygotowywano glinianą papkę, którą zamalowywano mieszanką wapna z ultramaryną (Por. Fot. 1). Ilość dodanego pigmentu decydowała o intensywności koloru. Takie rozwiązanie korzystne było nie tylko ze względów estetycznych, ale także skutecznie odstraszało ptaki, próbujące wydziobać resztki mchu spomiędzy belek oraz muchy i inne insekty, o niskiej tolerancji na tę barwę. Elementem zarówno dekoracyjnym, jak i spełniającym zadanie konstrukcyjne były rysie, czyli poziome belki zrębu, wysunięte poza lico ściany budynku. Ich rola użytkowa polegała na podpieraniu konstrukcji dachu, a tworząc swego rodzaju okap, chroniły ściany domu przed zawilgoceniem. Wykończenia rysi nierzadko przybierały formy zoomorficzne[3] – obecnie nadal jest to częsty element dekoracyjny w nowo powstających budynkach, stylizowanych regionalnie. Urozmaicenie wyglądu budynku miał zapewnić także dach – zwykle pokryty gontem, tworzącym rytmicznie układające się wzory. Ponadto wiele ze spiskich dawnych domostw reprezentuje wyjątkowy typ dachu przyczółkowego, zwanego też półszczytowym.

Podkreślenia wymaga fakt, iż wiejska architektura to nie tylko budynki mieszkalne i gospodarcze. Składają się na nią także obiekty o charakterze sakralnym oraz młyny, tartaki lub spichlerze. Warte wymienienia są unikalne, zachowane spichlerze w Kacwinie, zwane sypańcami. Swą wyjątkowość zawdzięczają w głównej mierze konstrukcji slegowej, w której zrąb przechodzi ponad belki pułapowe, tworząc rodzaj sklepienia[4]. Z innym typem budowy mamy do czynienia w XVIII-wiecznym spichlerzu w Niedzicy Zamek. Ostatni z oryginalnych budynków folwarcznych posiada dwie kondygnacje, poddasze oraz podpiwniczenie, składające się z dwóch pomieszczeń. Obecnie obiekt wchodzi w skład Muzeum Zamkowego i mieści wystawę etnograficzną, pokazującą dawne wnętrze izby spiskiej. Przejdźmy zatem do jej opisu, gdyż to właśnie pomieszczenia mieszkalne stanowią przestrzeń życia wiejskiej społeczności i gromadzą wszelkie wytwory jej plastycznej działalności.

Wygląd domostwa i zagrody, jak w większości przypadków, zależał od sytuacji materialnej rodziny. Dom zamożnego gazdy składał się zazwyczaj z trzech głównych pomieszczeń – izby, w której wykonywano większość codziennych prac, pokoju nazywanego paradnym[5] oraz kumory, gdzie przechowywano żywność i drobne sprzęty. Rodziny, której nie było stać na dużą chałupę, mieściła się w jednym pomieszczeniu, gdzieniegdzie zwanym kurnóm izbom, obejmującym zarówno część sypialniano-kuchenną, jak i część przeznaczoną do celów gospodarskich. Dla lepszej prezentacji elementów wchodzących w skład sztuki ludowej, spójrzmy jednak w głąb chałupy hrubego gazdy, który w swoich izbach gromadził przedmioty będące przykładami wytworów z zakresu spiskiej plastyki.

W izbie zwanej przez Podhalan cornóm skupiało się główne życie rodziny. Centralne miejsce zajmował piec, który podczas codziennego używania osmalał ściany pomieszczenia – stąd wspomniana nazwa. Oprócz pieca pomieszczenie mieściło stół oraz ławę lub krzesła do siedzenia. Warto przyjrzeć się wyglądowi stołków, zwanych zydlami. Uderzająca jest różnorodna dekoracja zaplecków – zawsze nieco odchylonych do tyłu, o profilowanych bokach. Począwszy od prostych zacięć, krawędzie przybierają ornamenty bardzo ozdobne, o kształtach serc, parzenic, głów ptasich itp. Ozdobność oparcia najczęściej wzbogacana była ażurowymi wycięciami w kształcie kółek, rombów, serc, krzyżyków lub liści (Por. Fot. 2). Środkowe wycięcie służyło także jako uchwyt. Wszystkie te zdobienia układały się symetrycznie do osi pionowej, zakończonej pazdurem, czyli  sterczyną wyciętą na środku górnej krawędzi. Zarówno na zaplecku, jak i na desce siedzeniowej nierzadko pojawiały się zdobienia snycerskie o motywach geometryczno-roślinnych lub te same motywy dekoracyjne wykonane techniką intarsji[6]. Nierzadko można było także spotkać drewniane, ciężkie w swej formie stoły, ze zdobionymi elementami, najczęściej o profilowanych nogach (Por. Fot. 3). Bywały i przedmioty codziennego użytku, jak naczynia na mleko, łyżki lub inne drobne sprzęty gospodarskie z widocznym elementem ornamentacyjnym (Por. Fot. 4). Powszechne na Podhalu łyżniki, na Spiszu nie cieszyły się tak dużą popularnością. Stanisław Barabasz odnotowuje, iż „przebywając na Spiszu uderza brak pięknych łyżników i ubóstwo ich form”. Mówi o częstym występowaniu jarmarcznych półokrągłych łyżników lub prostych, długich deseczkach z otworami bez żadnych ozdób. Wyjątek stanowi Jurgów, gdzie znajdują się jeszcze pięknie rzeźbione, wyrabiane na miejscu łyżniki o „znanym typie jurgowskim”[7]. Element dekoracyjny odnaleźć można też na pucku do gruli, czyli prasce do ziemniaków, na której gospodarz lub wytwórca wyrył znany motyw rozety, zwanej również gwiazdą heksapentalną (Por. Fot. 5). Ten sam symbol najczęściej dostrzegalny jest na sosrębie, czyli głównej, ozdobnie wykończonej belce stropu, biegnącej równolegle do okien. Ten motyw dekoracyjny stosowany był już w czasach najdawniejszych, w wielu miejscach świata. Forma rozety przypomina kwiat o sześciu symetrycznie rozmieszczonych płatkach, wpisanych w okrąg. Genezy tego symbolu można upatrywać w praktykach dawnych Słowian, związanych z kultem słońca. Istnieją jednak przesłanki ku temu, by sądzić, że został on zaadaptowany przez pierwszych chrześcijan jako symbol zmartwychwstałego Jezusa – Porannej Gwiazdy. Taka interpretacja pozwalałaby zrozumieć liczne występowanie symbolu w architekturze sakralnej i sepulkralnej[8]. Niezależnie jednak od historii jego pochodzenia, miał zapewnić powodzenie i pomyślność domowników, dlatego często obok niego umieszczano inskrypcje z prośbą o błogosławieństwo lub słowa pochwały Boga. Jest to najlepszy przykład na to, jak w sztuce ludowej mieszają się często dwa porządki – magiczny i boski, religijny. Oprócz omówionej symboliki na spiskich sosrębach bardzo często widnieje także nazwisko budowniczego oraz data powstania domu (Por. Fot. 6).

Nieodłącznym elementem wyposażenia spiskiej izby była charakterystyczna „listwa”, na której opierały się, lekko pochylone ku dołowi, obrazy przedstawiające świętych patronów, Matkę Boską lub Jezusa Zmartwychwstałego. Tak zwane świynte obrozki stanowiły najczęściej pamiątkę po odbytych odpustach, albo pielgrzymkach (Por. Fot. 7). Czasami wieś odwiedzali też mężczyźni, u których można było nabyć wspomniane obrazy. Roman Reinfuss zwraca uwagę na szczególną rolę otaczania się postaciami świętymi w życiu społeczeństwa chłopskiego. Występują oni jako wyspecjalizowani opiekunowie, chroniący od różnych klęsk i przykrych przypadłości. Namalowana postać to nie tylko wizerunek, przedstawiający wyobrażenie świętego, ale on sam występujący w sposób nadnaturalny w formie obrazu. Nie dziwi zatem, iż obrazy na długo stały się przedmiotem żarliwego kultu, skoro samą swą obecnością miały zapobiegać wszelakim nieszczęściom. Ponadto miejsce za obrazami wykorzystywane było do przechowywania przedmiotów specjalnie wartościowych – poświęconych ziół, dokumentów rodzinnych, pieniędzy[9].

Prawdziwą rzadkością są zachowane w spichlerzu niedzickim obrazy „żołnierskie”, stanowiące pamiątkę służby wojskowej z okresu I wojny światowej z miejscem na fotografię poborowego, otoczoną wizerunkami cesarzowej Marii Teresy, Franciszka Józefa i innymi czołowymi postaciami tamtego okresu. Wyjątkowe są też obrazy wyszywane na kanwie, z haftowanymi napisami w różnych językach, przede wszystkim po słowacku (Por. Fot. 8). Nie wiele wiadomo o dawnych  ludowych malarzach z terenu Spisza. Także pozostała po nich spuścizna jest dosyć uboga. Konstanty Stecki wyróżnił co prawda malarstwo typu spisko-podhalańskiego, charakteryzujące się prostotą, niewyszukaną techniką oraz ciemnym tłem, na którym pojawiają się postacie świętych w kontrastujących, żywych kolorach[10]. Niestety obecnie rzadko można natknąć się na reprezentantów tej charakterystyki. Na Podhalu tradycja malowania na szkle utrwaliła się znacznie mocniej i jest kontynuowana.

Warto jeszcze powrócić do „listwy”, która oprócz podtrzymywania świętych obrazów, pełniła także funkcję swego rodzaju kredensu – na podpórce ustawiane były talerze, zaś na specjalnych kołkach wieszano kubki wykonane z gliny lub fajansu (Por. Fot. 9 ). Oba rodzaje naczyń malowane były w kolorowe kwiaty lub przedstawiały sielankowe sceny na łonie natury. Samą „listwę” malowano (często na zielono lub niebiesko) lub przyozdabiano prostymi wzorami. 

Tradycyjna spiska izba nie była wyposażona w kompleks szaf i komód. Ich rolę pełniła żerdź, służąca do przewieszania i suszenia odzieży oraz malowane skrzynie, niekiedy zwane „skrzyniami wiannymi”, gdyż wchodziły w skład posagu panny młodej. Skrzynie występowały w większości regionów Polski, dla Spisza zaś wyróżniająca jest stała paleta barw i motywów dekoracyjnych (Por. Fot. 10, 11, 12). Reinfuss uważa, iż możemy mówić o dwóch głównych odmianach skrzyń: kieżmarskiej i nowotarskiej. Jak można się domyśleć, odmiany sugerowane przez badacza wiążą się z miejscem ich wytwarzania. Zanotował on, iż najstarsza forma, poświadczona przez okaz pochodzący z 1738 r. wytworzona była w Kieżmarku, a następnie  importowana na Podhale. Reprezentuje ona typ skrzyni trójpolowej, o tle przeważnie żółtym i bogatej ornamentyce roślinnej. Do młodszych form zalicza skrzynie bez podziału na pola lub z dwoma polami o dekoracji kwiatowej o tłach malowanych na brązowo lub zielono. Wskazuje, iż bardzo często stosowanym motywem zdobniczym jest tulipanowa „leluja”. Najmłodsze są zaś skrzynie wykonywane przez stolarzy z Nowego Targu, malowane na kolor zielony, ozdobione na licu trzema motywami roślinnymi o dużych czerwonych kwiatach (Por. Fot. 13)[11].

Przyglądając się skrzyniom warto zajrzeć do środka, gdzie przechowywano zazwyczaj stroje i przedmioty o dużej wartości. Strój ludowy, także świadczący o pewnym poziomie estetyzacji rzeczywistości zasługuje na szerszą charakterystykę. Jest to zagadnienie wymagające dłuższego opracowania, niniejsza praca chce zwrócić uwagę przede wszystkim na występujące w nim elementy dekoracyjne. Istotny jest fakt, iż na Spiszu występują trzy odmiany stroju: kacwińska, trybska i jurgowska. W każdej miejscowości pojawia się inne nazewnictwo poszczególnych części stroju. Większość ubrań wykonywane były samodzielnie, a ich powstawanie wiąże się z przetwarzaniem wełny na sukno oraz z obróbką lnu[12]. Najstarszym elementem stroju kobiecego jest kanafoska – spódnica, uszyta z czerwonego pasiastego płótna. W zależności od rozmieszczenia i rodzaju pasków kanafoski nazywane były: „tęczową”, „czerwoną trojaką” lub „mieszaną”. Fałdy spódnicy były układane w taki sposób, aby pasy znajdywały się w zagięciach materiału, co miało dać wrażenie jednolitego czerwonego tła[13]. „Kanafos” był kupowany najczęściej w miastach spiskich, takich jak Stara Wieś, czy Kieżmark, zatem ustalenie nowej granicy w 1920 r. znacznie ograniczyło jego rozpowszechnienie po polskiej stronie Spisza. W odmianie kacwińskiej, obejmującej takie wsie jak: Kacwin, Niedzicę, Łapsze Niżne, Frydman, Falsztyn, z początkiem XX w. popularne stały się spódnice z cienkiej wełenki, tzw. śtofu i spódnice kretonowe, tzw. kartónki, zaś w okresie międzywojennym zaczęto nosić spódnice uszyte z barwnego, kwiecistego tybetu. Inny rodzaj spódnicy występuje w stroju odmiany jurgowskiej, gdzie suknia uszyta jest z materiału zwanego czerwoną janglijóm, obszytą u dołu złotą wstążką, tzw. treską. Cały strój jurgowski wyróżnia się na tle pozostałych dwóch odmian. Lajbiki, czyli gorsety zakładane na białą koszulę z długim rękawem, wykonywane były z tego samego materiału co spódnica i tą samą treską ozdabiane, ponadto posiadały trójkątne występy w górnej części przodów i pleców (Por. Fot. 14). Inaczej w odmianie kacwińskiej, gdzie lajbik przeważnie szyto z jednobarwnego sukna lub z tzw. barsianów (aksamitów). Dla podkreślenia linii stroju i ozdobienia brzegów, wyszywano go sznurkiem układającym się w drobną „mirwę” lub „gadzik”[14]. W odmianie trybskiej sukienne gorsety często były zamieniane na tybetowe o tym samym wzorze, co spódnica, nazywana burką. Nieodłącznym elementem stroju we wszystkich odmianach była zapaska (na Spiszu funkcjonuje określenie „fartuch”) z ozdobnym haftem fabrycznym u dołu. Przez rodzaj fartucha można było określić stan cywilny dziewczyny. Biały fartuch wskazywał na pannę, czarny na kobietę zamężną, często można było też spotkać fartuchy wykonane z niebieskiej tkaniny. Innym sposobem na odróżnienie panny była noszona na głowie chusteczka, gdyż kobiecie zamężnej nie wypadało pokazywać się bez tego nakrycia. Występowały 3 rodzaje chustek: śtofkitybetki i delinki. Z wyjątkowymi narzutkami można spotkać się w Jurgowie.  Tamtejsze kobiety szyły tzw. rańtuchy – chusty wykonywane cieniutkim splotem płótna ze specjalnie hodowanego rodzaju lnu, tzw. prażca. Płótno było idealnie białe, a na brzegach ozdobione delikatnym haftem (Por. Fot 15).

            Osobne zagadnienie stanowi strój męski. Składał się z białej koszuli, spodni („portek”) uszytych z jasnego samodziałowego sukna, zielonej kamizelki, kapelusza, kierpców - spyrcoków ze świńskiej skóry, które z końcem XIX w. zastąpiono wysokimi skórzanymi oficerkami. W odmianie jurgowskiej na zimę lub jako część paradnego stroju gazdowie częściej nosili charakterystyczne sukmany. Także odmiana jurgowska, która była silniej narażona na wpływy podhalańskie, wśród elementów stroju zachowała spinki i skórzane pasy. Współcześnie spinki, nawiązujące swym kształtem do fibul przedhistorycznych spełniają jedynie rolę ozdobną, jako dekoracyjne wykończenie stroju, tym samym zatraciły swoją pierwotną funkcję – spinanie koszuli zgrzebnej poniżej szyi lub na piersiach. Wraz z dominacją funkcji estetycznej, urozmaicano także i ornamenty występujące na spinkach. Można zatem wyróżnić całe ich motywy: guzy, głowy ptasie, oka ptasie, krzyżyki, ząbki krawędziowe, trójdzielne wyrostki dolne, motywy geometryczne, figury słońca, gwiazd, księżyca czy koło jako symbol słoneczny[15]. Innym zagadnieniem jest występowanie ozdobnych haftów na męskich częściach stroju. Kolorowy haft zdobił męskie kamizelki wykonane z zielonego sukna (w odmianie kacwińskiej i trybskiej). Wykonany był ściegiem łańcuszkowym dwubarwną nicią żółtą i rdzawo-brązową, później czerwoną. Haft wypełniał dolną część pleców oraz przody i obrzeżenia (Por. Fot. 16). Na kompozycję składały się przede wszystkim motywy geometryczno-roślinne[16]. Wyszywane aplikacje często zdobiły także męskie sukmany i kożuchy, na których często powtarzanym motywem był kwiat tulipana (Por. Fot. 17). Najbardziej strojne hafty przyozdabiały męskie spodnie regionalne, rozwinięte przede wszystkim w Jurgowie. Początkowo „portki”, nazywane „wałaskimi” nie były haftowane, posiadały jedynie nieliczne dekoracje w okolicach rozporów oraz na linii szwów bocznych i kieszeni. Tadeusz Seweryn odnotował, iż „na Spiszu znają nazwy takie jak parobskie wysite przipory oraz borytasy, tj. dawne husarskie pętlowe naszycia ze sznurków”[17] (Por. Fot. 18). Bogate zdobienia pojawiły się dopiero w momencie upowszechnienia się fabrycznych włóczek. Oprócz pętlic wykorzystywano też motywy roślinne – kwiatki, lilijki oraz pawie oczka, ślimaczki, witki, czy tzw. „pieski” i „gadziki”. Obfitość obszyć, popularnie zwanych parzenicami, była wyznacznikiem zamożności w społeczeństwie, jednak w każdej miejscowości wzory rozwijały się z różną intensywnością[18] (Por. Fot. 19).

Na podstawie obserwacji skrzyń, ubrań i innych przedmiotów używanych przez Spiszaków można spostrzec, iż kolorami mającymi tu szczególne znaczenie są czerwony, zielony, żółty, ewentualnie biały. Są to kolory występujące w naturze, mocno osadzone w symbolice obrzędowej. Czerwony kojarzony z siłą, witalnością, ponadto jest kolorem chroniącym od wszelkiego rodzaju uroków. Można przypuszczać, iż zielony łączony był z naturą, wzrostem i harmonią, zaś żółty – mógł nawiązywać do słońca, które stanowiło wyznacznik pór dnia, roku, a także umożliwiało wzrost plonów.

Szukając dalszych wytworów ludowej plastyki warto przyjrzeć się tzw. paradnej izbie, będącej pomieszczeniem bardziej reprezentacyjnym, gromadzącym nie tylko przedmioty stricte użytkowe. Częstym elementem wyposażenia, podnoszącym walory estetyczne wnętrza były wykonywane własnoręcznie, papierowe kwiaty lub ozdoby z bibuły. Jednokolorowe lub wielobarwne kompozycje były tworzone przede wszystkim w okresie świątecznym, aby nadać wnętrzu odświętnego charakteru (Por. Fot. 20).

Znaną na terenie niemal całej Polski ozdobą wykonywaną przed Bożym Narodzeniem są tak zwane pająki. Ich przykłady znajdujemy także na Spiszu. Pająki wieszane w kącie u powały, często nad przystrojonym stołem, wykonywane były z łatwo dostępnych materiałów: słomy, fasoli, grochu, piór, włóczki, kolorowych bibułek oraz papierków. Przybierały kształty kryształu, prostych graniastosłupów lub formy przypominające żyrandole[19]. Obok pająków często można było zobaczyć podwieszane bibułowe, kolorowe girlandy, promieniście rozpościerające się po suficie (Por. Fot. 21).

Dodatkową ozdobę izby stanowiły niekiedy zegary ścienne, pochodzące z XIX/XX w. Ich występowanie było dość rozpowszechnione, jednak do dziś można spotkać się z nazwą „zegary spiskie”. Były wykonywane głównie z drewna, ale dostępne były także egzemplarze z porcelanową tarczą oraz o bardziej złożonym mechanizmie – z kukułką. Posiadanie takiego zegara podnosiło reprezentacyjność izby i świadczyło o dużym stopniu zamożności gospodarza (Por. Fot. 22). W latach późniejszych, ściany pomieszczeń zaczęto też ozdabiać różnego rodzaju makatami. Część z nich była wykonywana ręcznie przez miejscowe kobiety, część nabywana na jarmarkach. Treści przedstawiane na makatkach ograniczały się zazwyczaj do scenek rodzajowych, biblijnych, krajobrazów górskich czy leśnych. Na wyszywanych tkaninach nierzadko umieszczano podpisy, także, jak to miało miejsce w przypadku obrazów, w różnych językach (najczęściej słowackim), co jest dowodem na wielokulturowość tego regionu (Por. Fot. 23).

Nieodłącznym elementem spiskich krajobrazów są rozmaite kapliczki, także będące świadectwem budownictwa ludowego. Józef Grabowski wymienia dwa rodzaje kapliczek ludowych: o czystym stylu ludowym (zazwyczaj kapliczki drewniane) oraz przekształcone w duchu ludowym przykłady budownictwa sakralnego nieludowego (spora część murowanych)[20].  Na Spiszu dominują kapliczki murowane, o charakterze domkowym. Wskazują one na kult szczególnie czczonych na tym terenie patronów, a niejednokrotnie upamiętniają wyjątkowe zdarzenia lub legendy związane z danym miejscem. W większości kapliczek znajdowały się rzeźby figuralne, wykonane z miękkiego drewna lipowego, a także z olchy, wierzby, jawora, gruszy, śliwy i jesionu, rzadko z drzewa iglastego[21]. Maciej Turkiewicz, opisując rzeźby z frydmańskich kapliczek, określił je mianem „ludowego baroku”[22].Wiele figur z przydrożnych kapliczek nie ocalało do dzisiaj, gdyż zostało skradzionych i zastąpionych kopią lub obrazem. Można zatem stwierdzić, iż rzeźba na Spiszu miała zatem służyć kultowi religijnemu, a zarazem zaspokajać potrzeby estetyczne (Por. Fot. 24). Bywali Spiszacy, którzy trudnili się rzeźbiarstwem i snycerką dla swojego użytku oraz pracujący na zlecenie, przede wszystkim w czasie rozkwitu zakładów „Cepelii”, promujących produkty ludowego rękodzielnictwa. Być może tym faktem należy tłumaczyć zjawisko występowania większej liczby rzeźbiarzy w Jurgowie, Rzepiskach czy Czarnej Górze, ponieważ te wioski prowadziły najbardziej ożywioną współpracę z „Cepelią”. 

Opisywane przykłady odnoszą się przede wszystkim do przeszłości, jednak i współcześnie spotyka się rozmaite formy przetwarzania tradycyjnych motywów. Organizowane są warsztaty plastyczne dla dzieci i młodzieży, podczas których wiele prac jest poświęconych tematyce ludowego wzornictwa (Por. Fot. 25). Działają też lokalni artyści silnie zakorzenieni w tradycji regionu lub wykorzystujący jej elementy, a także osoby szyjące stroje regionalne. Podobnie we współczesnym budownictwie i wystroju domów, gdzie coraz częściej panuje moda na stylizację regionalną, a także w grafice komputerowej, czerpiącej ze wspominanych motywów przy tworzeniu plakatów, zaproszeń, koszulek i innych przedmiotów codziennego użytku.

Mariola Milaniak

Bibliografia

Antoniewicz W., Dobrowolska M., Szafer T.P., Architektura i zabudowa pasterska Tatr Polskich i Podhala oraz góralska sztuka plastyczna, t. IV, Wrocław-Warszawa-Kraków 1966; Barabasz S.Sztuka ludowa na Podhalu, część I i II Spisz i Orawa, Lwów-Warszawa 1928; Ceklarz K., Rzemiosło, przemysł i sztuka ludowa, [w:] Kultura ludowa Górali Spiskich, Kraków 2012; Fryś-Pietraszkowa E, Kunczyńska-Iracka A., Prokopek M.Sztuka ludowa w Polsce, Warszawa 1988.; Grabowski J.,  Sztuka ludowa. Formy i regiony w Polsce, Warszawa 1967;Kroh A.Sklep potrzeb kulturalnych, Warszawa 1999; Pawlicki M., Ilustrowany słownik terminów gwarowych budownictwa i architektury Podhala, Orawy i Spisza, Kraków 2010; Reinfuss R, Ludowe skrzynie malowane, Warszawa 1954; Reinfuss R.Malarstwo ludowe, Kraków 1962; Seweryn T.Parzenice góralskie, Kraków 1930; Stecki K.Ludowe obrazy na szkle z okolic podtatrzańskich, „Rocznik Podhalański” t. 1., 1914-1921; Turkiewicz M.Kaplice i kapliczki wsi Frydman na Polskim Spiszu, „Na Spiszu” 1999, nr 1 (46); Żołądek J.Hafty, koronki i zdobienia w strojach spiskich, „Na Spiszu” nr 2 (59) 2006; Żołądek J.Strój spiski, „Na Spiszu” nr 3 (60) 2006;    https://sosreb.wordpress.com/2012/12/07/rozeta-motyw-wiecej-niz-dekoracyjny [dostęp:16.11.2016.]

[1]    Por. W. Antoniewicz, M. Dobrowolska, T.P. Szafer, Architektura i zabudowa pasterska Tatr Polskich i Podhala oraz góralska sztuka plastyczna, t. IV, Wrocław-Warszawa-Kraków 1966, s. 326.

[2]    Por. A. Kroh, Sklep potrzeb kulturalnych, Warszawa 1999, s. 130.

[3]    Por. B. M. Pawlicki, Ilustrowany słownik terminów gwarowych budownictwa i architektury Podhala, Orawy i Spisza, Kraków 2010, s. 68.

[4]    E. Fryś-Pietraszkowa, A. Kunczyńska-Iracka, M. Prokopek, Sztuka ludowa w Polsce, Warszawa 1988, s. 16.

[5]    W powszechnej nomenklaturze funkcjonuje określenie biołyj i cornyj izby, jednak w rozmowach ze Spiszakami nazwy te pojawiają się bardzo rzadko. Jest to nazewnictwo bliższe regionowi Podhala.

[6]    E. Fryś-Pietraszkowa, A. Kunczyńska-Iracka, M. Prokopek, Sztuka ludowa..., jw., s. 46.

[7]    S. Barabasz, Sztuka ludowa na Podhalu, część I i II Spisz i Orawa, Lwów-Warszawa 1928, s. 7.

[8]    https://sosreb.wordpress.com/2012/12/07/rozeta-motyw-wiecej-niz-dekoracyjny/  [dostęp:16.11.2016.]

[9]    Por. R. Reinfuss, Malarstwo ludowe, Kraków 1962, s. 25 – 27.

[10]  K. Stecki, Ludowe obrazy na szkle z okolic podtatrzańskich, „Rocznik Podhalański” 1914-1921, t. 1, s. 198-199.

[11]  R. Reinfuss, Ludowe skrzynie malowane, Warszawa 1954, s. 51-52.

[12]  Należy zaznaczyć, iż w niemal każdej izbie znajdował się domowy warsztat tkacki ze wszystkimi narzędziami niezbędnymi do obróbki lnu.

[13]  J. Żołądek, Strój spiski, „Na Spiszu” nr 3 (60) 2006, s. 41.

[14]  Tamże, s. 41.

[15]  W. Antoniewicz, M. Dobrowolska, T.P. Szafer, Architektura i zabudowa pasterska Tatr Polskich i Podhala..., jw., s. 341.

[16]  J. Żołądek, Hafty, koronki i zdobienia w strojach spiskich, „Na Spiszu” nr 2 (59) 2006, s. 23.

[17]  T. Seweryn, Parzenice góralskie, Kraków 1930, s. 9.

[18] Sygnalizuję tutaj tylko kwestię występowania rozmaitych form zdobienia portek. Jest to zagadnienie bardzo obszerne, lecz na Polskim Spiszu rozwinięte słabo, pojawiające się zaledwie w kilku miejscowościach.

[19]  E. Fryś-Pietraszkowa, A. Kunczyńska-Iracka, M. Prokopek, Sztuka ludowa..., jw., s. 72.

[20]  J. Grabowski, Sztuka ludowa. Formy i regiony w Polsce, Warszawa 1967, s. 59.

[21]  K. Ceklarz, Rzemiosło, przemysł i sztuka ludowa, [w:] Kultura ludowa Górali Spiskich, Kraków 2012, s. 168.

[22]  M. Turkiewicz, Kaplice i kapliczki wsi Frydman na Polskim Spiszu, „Na Spiszu” 1999, nr 1 (46), s. 24.