s
Górale Żywieccy

Górale Żywieccy

Strój Górali Żywieckich

Wygląd stroju Górali Żywieckich jest ściśle związany ze wspólną dla terenu całych Karpat kulturą pasterską. Przejawem jej wpływu na ubiór mieszkańców Kotliny Żywieckiej jest używanie do jego wyrobu naturalnych surowców: skóry, lnu, owczej wełny; dostosowanie form do warunków pracy, a także tych związanych ze środowiskiem naturalnym czy klimatem. W przypadku strojów męskich mamy do czynienia z elementami obecnymi we wszystkich grupach górali karpackich. Ubiory kobiece są dużo bardziej zróżnicowane, tylko niektóre ich części są wspólne z innymi grupami etnograficznymi, zwłaszcza te wzorowane strojem mieszczańskim.

Tkaniny i surowce wykorzystywane do wytwarzania ubrań

Umiejętność wytwarzania tkanin była powszechna wśród górali. W wielu domostwach znajdowały się narzędzia tkackie, którymi najczęściej posługiwały się kobiety. Tkano przede wszystkim różnej grubości płótna – główny surowiec wykorzystywany do wyrobu poszczególnych części stroju. W regionie funkcjonowało także kilka ośrodków wyrabiania płótna, gdzie można było skorzystać z usług tkaczy: Gilowice, Łękawica, Rychwałd, Koszarawa, Juszczyna, Radziechowy czy Kamesznica. W latach 40 tych XIX wieku na rynku tkackim pojawiła się bawełna. Powszechnie wykorzystywanym materiałem (zwłaszcza do wyrobu ubiorów męskich) było sukno. Podobnie jak płótna produkowane początkowo we własnym zakresie, już w XVII wieku stanowiło wartość materialną. Było produkowane w naturalnych kolorach: białym i ciemnobrązowym.

Od początku XIX wieku ogólnodostępne stały się tkaniny fabryczne takie jak różnokolorowe sukna, drukowane kretony, aksamit, adamaszek, muchajer czy parter – wykorzystywane szczególnie do wyrobu ubiorów damskich. Rozpowszechniona została technika druku na tkaninie, przez co najbardziej popularne wśród góralek stały się spódnice w kwiaty.

Górale Żywieccy  
Mężczyzna w stroju codziennym  

Strój męski

Codzienny strój męski stanowiło ubranie ze zgrzebnego płótna – koszula, długa z szerokimi długimi rękawami. Z przodu posiadała rozcięcie, pod szyją była wszyta do stójki, wiązana strzępkiem materiału lub zapinana na guzik. W pasie przewiązywano koszulę rzemieniem lub sznurkiem. W lecie, na co dzień górale nosili proste spodnie z grubego płótna, które w zimie służyły jako kalesony.

Od święta Góral Żywiecki zakładał białą koszulę szytą z cienkiego płótna, krótką do pasa, z szerokimi rękawami sięgającymi do łokcia, o archaicznym kroju poncza podłużnego. Rękawy impregnowano owczym łojem w celu ochrony przed deszczem i robactwem. W drugiej połowie XIX powszechne były koszule zwane „wałaskimi”. Nie różniły się znacznie w kroju, poza długością – sięgały do kolan, zastępując kalesony. Charakteryzowały się dużą prostotą formy, prostymi rękawami, rozcięciem z przodu, wokół szyi były marszczone i wszyte do stójki. Z czasem w ten sposób marszczono tylko tył koszuli (na szerokości podkroju szyi), zaś przód koszuli posiadał po trzy z każdej strony biegnące równolegle do zapięcia zakładki, zamknięte na dole poprzeczną listwą. Pod szyją w stójce znajdowały się dziurki służące do przewiązania koszuli czerwoną tasiemką lub wstążką.

Spodnią część męskiego stroju stanowiły portki- szyte z białego sukna, zwane „wałaskimi” lub „węgierskimi”, w nawiązaniu do mundurowych spodni noszonych w wojsku węgierskim. Forma spodni u wszystkich górali karpackich jest podobna – dopasowane do ciała i sięgające tylko do bioder. Posiadały zwężające się do dołu nogawki, które po zewnętrznej stronie powyżej kostki nie były zeszyte co ułatwiało ich ubieranie. Górale żywieccy nosili portki z jednym rozporem, w części Żywiecczyzny bliżej Babiej Góry także z dwoma rozporami, przy czym drugi był markowany. Boki wzmacniano czarnym, lub czarnym i czerwonym suknem, przypominającym lampas biegnący wzdłuż szwu zewnętrznego. W pasie posiadały kilkucentymetrowe założenie, tzw. zogib, przez które przewlekano wąski pasek, niekiedy nazywany „rzemieniem”. Był długi, na tyle, że oplatał biodra dwa razy, opadając półkoliście na pośladki. Portki wałaskie były prosto zdobione –obszywane czerwonym materiałem wokół rozpora i u rozcięcia nogawek, uzupełniane wełną skręconą w sznurki w kolorach żółtym, niebieskim, granatowym, czarnym oraz zielonym. W dolnej części nogawki haftowano ozdoby w formie gałązek, często także przyszywano czerwoną lub kolorową tzw. kućkę. Takie wzornictwo zachowało się do końca XIX w. czyli do końca funkcjonowania tradycyjnego stroju góralskiego. Przez lata nie ulegało przemianom. Po I wojnie światowej, sukienne portki nosili tylko starsi górale, bacowie, pasterze, a w zimie także pracownicy leśni i furmani.

Podstawowym obuwiem góralskim były kierpce wykonane ze skóry bydlęcej lub świńskiej. Żywieckie kierpce były wykonane z jednego kawałka skóry, odpowiednio ponacinane i zszyte. Nie posiadały dodatkowej podeszwy ani sprzączek do zapinania. Niekiedy za pomocą metalowego stempla odbijano na nich proste wzory w formie gwiazdki, listka lub motywy geometryczne. Były sznurowane za pomocą rzemienia lub tzw. nowłokami – sznurami skręconymi z wełny. Młodzi mężczyźni zakładali także czarne buty z cholewami, noszone w armii austriackiej.

Białe sukno służyło także do szycia męskich skarpet tzw. kopyt. Sięgające łydki, zdobione delikatnym haftem, zakładane na spodnie i przewiązywane nowłokami. Mężczyźni nosili także „kopytka” - skarpety plecione z białej wełny.

Bruclik – kamizelka nie należała do tradycyjnego stroju górali żywieckich. Przejęte zostały ze stroju mieszczańskiego około I poł. XIX wieku, o czym świadczy fakt, że jako jedyny element był wykonywany z fabrycznej produkcji sukna oraz posiadał bardziej skomplikowany, dopasowany do sylwetki krój. Brucliki szyto w kolorach czerwonym, szafirowym, granatowym lub czarnym. Długością sięgały do pasa, z tyłu posiadały dwie patki, zaś z przodu klapki kieszeni. Wzdłuż przednich krawędzi zdobiono brucliki – rzędami guzików i kuciek  (jednym, sporadycznie dwoma). Pełniły one funkcję jedynie ozdobną, ponieważ kamizelki raczej nie zapinano. Obcym elementem w stroju górali były także tzw. kaftany z długim rękawem, które krojem oraz zdobieniem przypominały bruclik, podszywane wzdłuż brzegów czerwonym suknem, które przechodziło na zewnątrz, stanowiąc dodatkową ozdobę. Mogły być zakładane na samą koszulę, lub noszone w zestawie z bruclikiem.

Górale Żywieccy  
Mężczyźni w stroju świątecznym  

Za najbardziej paradną część ubioru górala żywieckiego uważana była gunia. Była rodzajem płaszcza – okrycia wierzchniego zakładanego w czasie mrozu, podczas podróży, ale także przy wyjątkowych uroczystościach. Gunie szyte były z czarnego, tabaczkowego lub ciemnobrunatnego, posiadały archaiczny krój poncza poprzecznego. Ilość materiału potrzebną do uszycia guni mierzono pomiędzy przeciwległymi końcami palców, przy rozłożonych rękach osoby, dla której była ona przeznaczona. Długość guni była uzależniona od długości płatu sukna. Najczęściej sięgała do lub lekko poniżej kolan. Z uwagi na prosty krój, noszono ją zarzuconą na ramiona, czasem wiązano pod szyją, zaś w cieplejsze dni przerzucano przez jedno ramię. Gunie obszywano wzdłuż przodów i karku kilkoma lub kilkunastoma kolorowymi sznurkami skręconymi z włóczki. Każdy ze sznurków u dołu płaszcza zwijano w ślimcznicę. Przy kołnierzu naszywano drugi półkolisty pas sznurków, niekiedy przy jego końcach dodawano także niewielkie półsłoneczka. Wygląd guni świadczył o tym z jakiej wsi pochodzi właściciel, ale także świadczył o jego zamożności, gdyż cena  wykonania guni była uzależniona od ilości sznurków, które właściciel kazał na nią naszyć.

Późniejszą formą męskiego okrycia wierzchniego była burka. Nazwa pochodzi od tkaniny z jakiej była wykonywana. Burnus – to brunatna cienka tkanina wełniana, mniej sztywna niż owcze sukno. Szyto z niej kurtki z kołnierzem, zapinane z przodu na guziki. Posiadały bardziej skomplikowany krój, zdarzało się, że na przodach miały cięte lub naszyte kieszenie. Kołnierze obszywano czarnym suknem. Na przełomie XIX i XX wieku burki całkowicie zastąpiły na Żywiecczyźnie gunie i stały się najbarziej popularnym wierzchnim okryciem męskim.

Zasadniczym nakryciem głowy górala żywieckiego był kapelusz, w stroju odświętnym, w kolorze czarnym, filcowy z szerokim rondem i niewielką główką, opasany czerwonym sznurkiem. Pasterze swoje kapelusze impregnowali mieszanką żywicy, łoju oraz smoły co w połączeniu z dymem unoszącym się w szałasie sprawiało, że stawały się nieprzemakalne. W zimie górale zakładali także „baranice” szyte z czarnej owczej skóry lub owalne czapki z kolorowego sukna z barankowym obszyciem, które w mroźne dni opuszczano na kark i uszy.

  Górale Żywieccy
  Kobiety w strojach codziennych

Strój damski

Jako ubiór codzienny kobietom służyły płócienne białe koszule. Z przodu posiadały rozcięcie, wiązane lub zapinane na guzik. Rękawy koszuli sięgały do nadgarstków lub łokci.

Spódnice do użytku codziennego były szyte z białego lnianego płótna lub tkanin fabrycznych drukowanych w białe wzory na granatowym tle. Musiały być kopiaste - dlatego wykonywano je z sześciu do siedmiu pojedynczych lub trzech podwójnych szerokości materiału. Zapaski, czyli fartuchy codzienne służyły do ochrony przedniej części ubioru przed zabrudzeniem. Dawniej wiejskie kobiety się z nimi nie rozstawały - można było przez nie złapać gorący rondel, wytrzeć zabrudzoną buzię dziecka lub przynieść coś z ogródka na "podołku". Zapaski były lniane, później drukowane w białe wzory na granatowym tle lub z tkanin kretonowych w paski czy też prążki.

Kaftanik z długimi rękawami, powszechnie zwany jaklą, jaklicką lub jupecką. Wersja codzienna jakli szyta była z tzw. "siwizny" tkaniny fabrycznej drukowanej w białe wzory na granatowym tle. W przeciwieństwie do wersji świątecznych nie była bogato zdobiona w taśmy pasmanteryjne, guziczki czy naszycia z koronek. Sięgała nieco poniżej pasa, posiadała bufiaste rękawki, zapinana z przodu na guziczki.

Do prac codziennych kobiety nakrywały głowę chustką - białą lnianą lub podobnie jak inne części ubioru z tkanin drukowanych w białe wzory na niebieskim tle. Zarzucano je na głowę i wiązano pod brodą. Wiązanie na karku stosowano przy pracach w których zwisające końce mogły by przeszkadzać - uważano, że nie wypada w ten sposób ubierać chustki do kościoła. W zimie sporadycznie wiązano końce chustki wokół szyi - ten sposób wiązanie nazywano opasterzeniem.

  Górale Żywieccy
  Kobiety w strojach z tybetowymi gorsetami

Strój odświętny z tybetowym gorsetem, który był najstarszą odmianą gorsetów noszonych przez góralki na Żywiecczyźnie. Posiadał wąskie ramiączka i głęboki półkolisty dekolt, był zapinany na guziczki, u dołu wykończony falbanką lub drobnymi kaletkami. Ozdobą gorsetu był sam wzór tkaniny i niekiedy lamówki biegnące wzdłuż brzegów, którymi wykańczane były niegdyś także aksamitne gorsety. Gorsety aksamitne przystrajane były geometrycznymi motywami roślinnymi, arealistycznymi w formie - ściegiem łańcuszkowym, który pozwalał na operowanie jedynie kreską. Motywy kwiatowe (najpopularniejsze w dzisiejszych czasach) upowszechniły się nieco później. Gorsety najczęściej szyte były z aksamitów czarnych, zielonych i bordowych, dobierane do spódnic na zasadzie kontrastu.

Na przełomie XIX i XX wieku góralki nosiły jednokolorowe spódnice w kolorach: granatowym, bordowym lub ciemnozielonym, coraz modniejsze były również czarne. W tym czasie noszono także spódnice z tkanin wykonanych metodą druku fabrycznego tzw. siwizny. Nieco wcześniej popularne były spódnice z białego płótna lub wzorzyste wykonane techniką batikową (białe wzory na granatowym tle). Do gorsetów aksamitnych zakładano tybetowe – wełenkowe spódnice w kolorowe wzory kwiatowe.

Pod gorset góralki zakładały odświętną koszulkę z płótna. Najstarsze formy posiadały proste rękawy, a pod szyją były wykończone tzw. oszewką. Później, pod wpływem mody miejskiej, oszewka przekształciła się w haftowaną kryzę. Pod spódnicę zakładano półhalki, zwane także podpośnikami lub spodnimi spódnicami. Zgodnie z ludową estetyką panującą do połowy XIX wieku, kobieta powinna być dobrze zbudowana, aby wypełniać obowiązki gospodyni i matki, dlatego zarówno panny jak i mężatki znalazły sposób na korygowanie sylwetki, w przypadku tych drugich kopiasta figura wskazywała na zdrowie, bogactwo i dobrobyt. Efekt ten uzyskiwano zakładając kilka mocno nakrochmalonych, wyprasowanych półhalek. Dzięki temu spódnica pięknie się układała a szeleszcące halki dodawały właścicielce szyku. Podpośniki szyto z białego płótna, dolny brzeg zdobiono zębami wykonanymi techniką haftu dziurkowego lub szydełkową koronką.

Ozdobą stroju odświętnego był fartuch - zapaska. Na przełomie XIX i XX wieku szyto fartuchy z białej bawełny, batystu lub muślinu i zdobiono za pomocą koronkowej pasmanterii. Najprostsze zdobienie polegało na obszyciu boków i dołu zapaski, dodatkowy pas mógł być także wszyty powyżej dolnej krawędzi. Fartuch zdobiono także haftem ręcznym - posiadały one biegnące dookoła ząbki, z motywami roślinnymi lub geometrycznymi łączącymi haft pełny, a także dziurkowy. Pojawiały się również fartuchy z haftów fabrycznych, doszytych u dołu do płatu płótna- w miejscu zeszycia zdobione poziomymi zakładkami.

Jako alternatywę dla gorsetu i koszuli, góralki zakładały także od święta, kaftanik z długimi rękawami, powszechnie zawany jaklą. W zależności od pory roku, na jaką były przeznaczone szyto je z wzorzystych kretonów, batystów, perkali, jedwabiu lub aksamitu czy też jednokolorowych tkanin wełnianych. Młodsze kobiety nosiły kolory jasne, zaś starsze ciemne, dobierane na zasadzie kontrastu lub w odcieniu podobnym do spódnicy. Posiadły mocno dopasowany krój, zszyty z klinów które od mocnego wcięcia w pasie rozszerzały się ku dołowi tworząc swoisty rodzaj baskiny.  Jakle miały bufiaste, zwężające się do dołu rękawy. Pod szyją wykończone były stójką, przód był zapinany na guziczki i zdobiony pasmanteriami: wstążkami, taśmami, naszyciami z koronek. Krój oraz zdobienie wyraźnie nawiązują do ówczesnej mody w strojach mieszkanek miasta.

Kobiece kierpce były podobne do męskich, natomiast przywiązywane do nogi były w znacznie bardziej efektowny sposób za pomocą brązowych, wełnianych sznurów zwanych nadstawkami. Do kierpców ubierano wełniane skarpety, robione na drutach, zwane kopytkami, które kobiety zdobiły u góry kolorowymi paskami.

Jako symbol stanu małżeńskiego, mężatki okrywały swoje głowy czepcami. Miały one formę podkowiastej czapeczki wiązanej z tyłu za pomocą troczków, wokół warkocza zaplecionego z tyłu głowy w cubę (kok). Nakrywane były chustą. Rąbek czepca wystający z przodu zdobiony był w różnoraki sposób, najczęściej ażurowym białym haftem lub koronką szydełkową.

Najbogatsze góralki posiadały sznury prawdziwych korali, miały ich po kilka sznurów, które przekazywały później córkom lub wnuczkom. Popularne były również tzw. granatki - naszyjniki z występującego powszechnie w Czechach minerału - granatu, ciemno czerwone lub prawie czarne. Uboższe kobiety zakładały sztuczne korale - najczęściej w kolorze białym, sporadycznie także bursztyny. Do najniższego sznura korali przywiązywano krzyżyk lub medalik. Korale nie tylko służyły za ozdobę - funkcjonowały jako synonim bogactwa. Panny bez korali nie mogły liczyć na dobre zamążpójście. Czerwone korale pełniły także funkcje amuletu chroniącego od nieszczęść.

 

Jadwiga Jurasz

Wykorzystana literatura:

Strój górali żywieckich, Elżbieta Filip, Barbara Rosiek, Wydawnictwo: Fundacja Braci Golec