s
Górale Żywieccy

Górale Żywieccy

Tańce regionalne

W chwili obecnej na Żywiecczyźnie  tańce regionalne  prezentowane są głównie przez zespoły regionalne czy zespoły pieśni i tańca, choć w ostatnim czasie  zdarzają  się „Potańcówki przy Dudach” czy zabawy  organizowane podczas imprez folklorystycznych gdzie można  zatańczyć po góralsku.

Z charakterystyką naszych tańców po raz pierwszy spotykamy się u Ludwika Delaveaux „Górale Beskidowi zachodniego pasma Karpat” Kraków 1851 :

”...nie tańczą tu krakowiaków ani mazurków, tylko stawają tancerze i ich mołyce naprzeciw siebie rzędem, potem chwytają się pary i kręcą do zawrotu głowy potem puszczają się robią naprzeciw siebie  przysiudy i skoki z Kozacka po Węgiersku. Podczas gdy jedni tańczą, drudzy śpiewają, ale każdy swoje ile mu głosu starczy”.

Sięgając po dalsze informacje spotykamy je jedynie u Marii Romowicz w opracowaniu p.t. „Folklor Górali Żywieckich” . Badania przeprowadzono w latach szęśćdziesiatych we wsiach: Ujsoły, Soblówka, Rycerka, Rajcza, Milówka, Kamesznica, Złatna, Korbielów, Sopotnia Mała, Sopotnia Wielka.

W okresie tym kultura ludowa  na Żywiecczyźnie była normalnym życiem a nie tylko świątecznym spotkaniem. Tańce charakteryzowały się  różnorodnością nie tylko muzyczną ale i taneczną. W porównaniu do innych regionów jest tych tańców niewiele, natomiast występują w nich różnorodne elementy taneczne przedstawiane przez tancerzy improwizujących dany taniec. Te właśnie elementy improwizacji przekazane i zapisane stworzyły nasz folklor taneczny.

W opisach zachowanych tańców czytamy „..iż obok tańców o ogromnej żywiołowości spotykamy tańce poważne, w których dopatrujemy się przedchrześcijańskiej obrzędowości....”

W tańcach i zabawie widać cechy charakterystyczne dla osobowości ludzi tu żyjących. Trudne warunki bytowanie wpłynęły na mentalność, sposób myślenia i zachowania. Górale to ludzie odporni, wytrwali, uparci, pracowici, ruchliwi i zaradni. Widać to w sposobie zachowania się do dzisiejszego dnia. To ludzie energiczni i niepokorni, tancerze popisują się czy to umiejętnościami technicznymi, improwizacyjnymi czy wymyślaniem tekstów przyśpiewek. Często inwencja twórcza nie pozwalała na ustalenie liczby odmian kroku tanecznego, rozpoznawano je jedynie po podstawowych elementach tańca.

Tańce górali od Żywca dzielą się na tańce korowodowe i pojedynczych par. Korowodowe to: KOŁO, KOŃ, BON, do grupy tańców pojedynczych par należą: OBYRTKA, SIUSTANY, HAJDUK. Tańczono również KRZYŻOKA, POLKI oraz WALCZYKI.

Taniec KOŁO tańczony jest poważnie po obwodzie koła, tancerze i tancerki przerywali poszczególne figury przyśpiewkami dzisiaj jednocześnie taniec funkcjonuje wraz ze śpiewem.

Tańce KOŃ i BON w swoim przebiegu posiadają ślady „koła” i „obyrtki” oraz cechy obrzędowości.  Tańczone są po obwodzie koła również ze śpiewem, często poddając się muzyce

tancerze wpadają w trans. Są żywiołowe tańczone w szybszym tempie niż „koło” ale dostojne. Wszystkie trzy wymienione wyżej prowadzone są przez „wodzireja”, musi to być ktoś kto podpowiada zmiany figur, kierunków tańca, zmiany melodii, pilnując jednocześnie aby tancerze podążali w kierunku  tańca i nie ulegali zbytniej „fantazji” tanecznej.

Podczas wszystkich tańców tancerze pokrzykują i pogwizdują, a tancerki wyskają „juhuhu”.

Po tym ogólnym wprowadzeniu przejdę do krótkiej charakterystyki poszczególnych tańców będących najbardziej charakterystycznymi dla Górali Żywieckich.

 

KOŁO

„Śpiywomy, śpiywomy bo nom dziś wesoło, ej bo nom dziś wesoło,

radzi tajcujymy to ujsolski koło, ej to ujsolski koło...”

Taniec korowodowy, prawdopodobnie stanowił kiedyś fragment obrzędu weselnego, prowadzony przez najlepszego śpiewaka i tancerza, który najpierw płacąc do kapeli rozpoczyna śpiewem. Po zaśpiewaniu jednej zwrotki obchodzi podczas powtórki muzycznej po kole zapraszając resztę tancerzy do wspólnego koła. Czasami wodzirej obchodził kilka razy po obwodzie koła zanim wszyscy tancerze dołączą do niego, ten męski korowód poruszał się również wykonując ósemki. Po tej prezentacji zapraszano tancerki, które z niecierpliwością oczekiwały na zaproszenie tancerza.

Po uformowaniu koła przewodnik wołał „Hej nawroć Kuba koze rogami do lasa, niekze sie uciesy ta ujsolsko hasa”. Na hasło prowadzącego pary zmieniają kierunek koła i figury, zgodnie z rytmem granej melodii. W czasie tańca wykonywane są również kroki akcentowane w zależności od melodii oraz fantazji tancerza. Taniec tańczony w umiarkowanym tempie w metrum 2/4, 4/4, spotykamy również melodie w metrum 3/4.

W kole stosowany jest krok chodu w rytmie ćwierć nut , krok elastyczny z palców na całą stopę na lekko ugiętych kolanach . Zarówno partner jak i partnerka prowadzą się dostojnie krokiem płaskim , na jednym poziomie. W tańcu stosowane są różne trzymania rąk: ujecie za dłonie w parze, koszyczek z tyłu, ujecie za lewe ręce, ujęcie za ręce wewnętrzne uniesione w górę do bramek, ujecie za ręce w trzymaniu na kole. Korowód porusza się po kole para za parą lub w ujęciu za ręce na kole, tworząc mniejsze kółka lub  bramki. Na każde „hej” przewodnika zmieniają trzymania rąk kierunek koła lub figurę. Zmienia się tez melodia wraz ze śpiewem . Bardzo często bywało tak , że  korowód wychodził na zewnątrz przez drzwi, przemieszczając się po podwórku i wracał do domu nieraz nawet wchodząc przez okno.

 

KOŃ

„Ej konie, moje konie coz robicie w domie,

Ej cymuz nie przyjdziecie do gronicka ku mnie..”

Taniec pochodzi z okolic Sopotni Małej, Koszarawy i Korbielowa wg badań Marii Romowicz „...Nazwę, przypuszczalnie, taniec przyjął od przyśpiewki. Bo w ruchach i układzie nie można się dopatrzyć żadnej analogii z zachowaniem się konia..” Jednak ja tańcząc i obserwując ten taniec wyraźnie widzę podobieństwo w chodzie konia, trzymaniu się pary, sposobie chodu, w pochyleniu tułowia w czasie tańca a szczególnie przy zmianie kierunku . Również  krok stosowany przy wykonywaniu przyśpiewki przez wodzireja przed kapelą przypomina dreptanie konia w miejscu.   Tu zacytuję  „...Tancerze mają postawę bardzo swobodną, tułów zwracają to w jedną to w drugą stronę, lub pochylają górną część ciała w bok, albo w tył...”

Przebieg tańca zależy od przewodnika, który musi  być dobrym tancerzem i śpiewakiem. Krok chodu w rytmie ćwierć nut na nisko ugiętych kolanach, bardzo płynny. Tancerze lekko przesuwają stopy po podłodze „cupkając” (akcentując) w trakcie tańca tam gdzie czują lub w czwartym i ósmym takcie. Ręce ułożone swobodnie na pośladkach lub unoszą kapelusz nad głową. Kapelusz unoszony jest najczęściej w trakcie śpiewu przed kapelą. W tym czasie śpiewak wykonuje w takcie 2/4 trzy kroki w przód a potem w tył: „przedreptuje” trzy kroki w takcie liczony na „dwa”. Jest to do wykonania tylko przez bardzo dobrego tancerza. Po tym zaśpiewie prowadzący chodzi po kole zapraszając kolejnych tancerzy do korowodu, wykonując przy tym cały obrót lub pół obrotu w prawą lub lewą stronę. Gestem głowy lub ręki „woła” następnych tancerz. Tancerze ustawiają się do koła obok siebie kładąc  ręce na barkach sąsiada i krokiem podpieranym idą po kole w prawo potem w lewo.   Przy zmianie kierunku ustawiają się lewym bokiem do środka i kładą lewa rękę (wewnętrzną) na barkach tancerza przed sobą. To znowu zmieniają kierunek koła i tak przez kilka fraz muzycznych, cały czas śpiewając. Po czym zapraszają partnerki dając im znać przez wyciągnięcie ręki czy kiwnięcie głowy. Tancerz prawą ręką chwyta lewą rękę tancerki trzymając blisko tułowia tworząc tzw. „dyszel”, cały czas mocno przytrzymuje zgięte w łokciu ręce przez co para trzyma się blisko siebie. Maria Romowicz opisuje również trzymanie w koszyczek ale dzisiaj nie jest ono stosowane. Tempo umiarkowane ale może być szybsze niż koło, metrum 2/4.

Wodzirej prowadzi korowód po kole często zmieniając kierunek tańca poprzez obroty pary w miejscu, w czasie jednego taktu lub kilku taktów. Często taniec prowadzony jest po linii „spirali” lub przekątnych. Podczas tańca wykonuje się kroki akcentowane i często przeplata się obyrtką wg

wyobraźni tańczących.

Obecnie ten taniec bardzo często tańczony jest na imprezach o charakterze regionalnym , świetnie integruje uczestników i nie jest trudny do zatańczenia dla osób o rożnym przekroju wiekowym i umiejętnościach tanecznych.

 

BON

Ej tajcujcie na kwacki z gaździnom , z gaździnom ,

Ej una wom do za to chleba ze słoninom”

To taniec na dobry urodzaj tańczony w ostatni wieczór karnawału. Zapisany w Sopotni Małej i Sopotni Wielkiej. Najczęściej spotykano się u gospodarza gdzie była duża izba albo w karczmie. Na ostatkową zabawę schodzili się gospodarze, młode panny i kawalerowie. Jednak taniec ten tańczyć mogły tylko zamężne kobiety. Mężczyźni siedzieli z kapeluszem zdjętym z głowy gdyż mógł zaszkodzić urodzajowi (inaczej musieli go wódką wykupić) nie mogli brać udziału w tańcu bo :” Jeśli chłop wszedł między kobiety to rodziły się same korzenie, a nie kwacki”. Pannom też nie było wolno brać udziału w tańcu , jeżeli taka znalazła się między mężatkami to wsadzano jej na głowę „chomełkę” ze słomy niby, że powinna nosić czepiec mężatki.

Do tańca przygrywały dudy i skrzypce. Kobiety ustawiają  się przed muzyką, w rękach trzymają naczynie tzw. „boncek” z piwem lub innym alkoholem, które przekazują sobie popijając w tańcu. Na czele staje dobra śpiewaczka, tancerka i energiczna gospodyni, kobiety dobierają się parami, śpiewają przed muzyką przestępując z nogi na nogę. Tańczą dostojnie krokiem podobnym do kroku stosowanego w „koniu”. Stąpają w metrum dwudzielnym przesuwając stopy nad podłogą na lekko ugiętych kolanach. „Ej łostatki się kojcom stare baby tojcom, ej poparcie się młodzi jak im zadek chłodzi”. W tańcu  przesuwają się po kole para za parą trzymając się pod rękę, czasami któraś para wykona obrót w miejscu wokół własnej osi ale nie zatrzymując koła.  Korowód kobiet przesuwa się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, od czasu do czasu do środka koła wchodzi któraś aby zaśpiewać przyśpiewkę i zmienić nutę. W tańcu bardzo ważną role pełni też „ cupkanie” czyli uderzanie stopą o podłogę w momentach gdy nie wykonują przyśpiewek. Cupkanie trwa nieraz całą melodie wykonywane przez kobiety w ten sposób, że przytupują jedna po drugiej. Może to być w rytmie ćwierć nut, ósemek, ćwierć nuta z pauzą. Taniec przebiega w radosnej atmosferze, naczynia z „napitkiem” przekazywane są między uczestników zabawy nie wyłączając muzykantów. Zmienia się tez układ tańca, koło może krążyć w innym kierunku, lub tworzą się dwa koła, nasila się też częstotliwość  cupkania kobiet. Na końcu tańca kobiety zwracają się do środka koła i intensywnym rytmicznym klaskaniem kończą taniec.

 

ŚIUSTANY

„Siustu ,siustu po tej ziymi niek się trowka nie zielyni,

Jak się trowka zazielyni, posiustomy do jesiyni.”

Taniec pojedynczych par, zapisany przez Marię Romowicz we wsiach Ujsoły i Złatna, zgodnie z jej zapisem nie tańczono figur zbiorowych inaczej jest dzisiaj gdyż obecnie taniec ten tańczony jest przez zespoły folklorystyczne, a wszystkie figury ułożone są w choreografię. Siustany wymaga dobrej kondycji fizycznej (raczej dla młodszych tancerzy) z uwagi na ostre wyrzuty stóp w przód z przesunięciem ich po podłodze. Również stosowane kroki „akcentowane” wymagają wysiłku fizycznego.

Charakterystyczny krok to wysuwanie stóp nad podłogą na przemian raz prawą raz lewą z lekkim oderwaniem od podłogi przy czym cały czas nie tracą one  z nią kontaktu. Kolana tancerz cały czas pozostają ugięte.

Taniec odbywa się z towarzyszeniem ośmiotaktowej melodii zakończonej czterema krokami akcentowanymi w miejscu , w obrocie lub z przesunięciem w przód, metrum 2/4 tempo dosyć szybkie ale umożliwiające wytańczenie kroku podstawowego.

Podstawowym układem rąk jest koszyczek z tyłu oraz ujęcie za ramiona z przesunięciem w bok. Często również w czasie kroków akcentowanych tancerze klaszczą w dłonie.

Przebieg tańca polega na tym iż pary w trzymaniu w koszyczek przesuwają się w przód lub tył lub po linii prostej albo po kole. Tak jak wspomniałam z figur tworzone są układy choreograficzne. Najlepiej jeżeli oparte są na kole i liniach ułożonych  ukośnie w kierunku muzyki. Niestety nie można już dzisiaj  spotkać osoby, która mogłaby pokazać ten autentyczny krok w związku z tym spotykamy też różne opinie co do jego prawidłowości.

 

OBYRTKA

„Ej tajcuj ze se, tajcuj moje tajcowadło,

ej na kiedy nie umies , lepij byś se siadło”

Zapisów tego tańca dokonano we wsiach powiatu żywieckiego od Ujsół po Sopotnię Małą. Podobne elementy taneczne znajdziemy w innych regionach w rodzinie tańców „zwyrtanych”, oczywiście każdy region posiada swoje charakterystyczne cechy. W czasie obyrtki taniec przeplatany jest przyśpiewką. Bardzo często stwarza okazję do twórczego wymyślania przyśpiewek, często zalotnej, żartobliwej a nawet uszczypliwej, czy wręcz złośliwej.

Śpiewa tancerz do swojej partnerki , a ona mu odpowiada lub przyśpiewują sobie nawzajem  z innymi uczestnikami zabawy.

Wg zapisu M. Romowicz tańczono ją w miejscu „na jednej dylinie” lub w przesunięciu po linii. Dzisiaj najczęściej spotykany sposób to obyrtka tańczona w miejscu. Do tańca stosowane są melodie: ośmiotaktowe, dwunastotaktowe,  a także szesnastotaktowe w metrum 2/4. Jest to taniec wirowy i jest najszybszym tańcem wśród żywieckich tańców góralskich. Na końcu melodii lub jej środku w zależności od jej budowy oraz inwencji twórczej wykonawcy wykonuje się kroki akcentowane na „raz”, „raz, dwa” lub „raz i dwa”.

Charakterystyczną cechą tego tańca jest trzymanie tułowia prosto i tańczenie na ugiętych kolanach oczywiście w zamkniętej parze lub solo ale tylko przez dziewczyny.

Podczas wykonywania podstawowego kroku tanecznego  ciężar ciała utrzymujemy na przedniej części prawej stopy - pięta oderwana od podłogi, lewa noga podpiera za piętą prawej nogi i dalsza część kroku na lewej nodze. To samo analogicznie wykonujemy na lewej nodze czyli prawa podpiera za lewą. W zależności od umiejętności technicznych wykonawców wykonuje się pół obrotu lub cały obrót.  Umiejętności techniczne jak i maniera wykonawcza pozwalają również na powstanie odmian kroku wykonywanego tylko przez tancerzy. Do takich kroków należy krok z podskokiem czy uniesieniem np. prawej nogi do góry (ciężar ciała na nodze lewej) podczas gdy partnerka cały czas wykonuje krok podstawowy.

W tańcu stosuje się ujęcia za ramiona zamknięte w ustawieniu naprzeciw siebie tzn. partnerka ręce opiera na ramionach partnera , a on swoimi rekami obejmuje ją  na wysokości powyżej pasa. Stosuje się również ujęcie z przesunięciem w bok, koszyczek z tyłu lub pod ręką partnera.  

 

HAJDUK

„Hajdukujymy, jaz pod powałe,

po kiela som, po kiela som kiyrpecki całe .”

Taniec zwany „Królem tańców” górali żywieckich, o wpływach węgierskich : „...góral tańczy z kozacka po węgiersku...”, tańczony w Milówce, Szarym, Kamesznicy, Nieledwii, Lalikach i Żabnicy. Tańczą go pojedyncze pary, a głównym bohaterem jest TANCERZ, tancerka tańczy lekko i skromnie wyprowadzając partnera do popisów solowych. Mężczyźni popisują się sprawnością fizyczną i siłą pokazują coraz to ciekawszą figurę. Taniec rozpoczyna się śpiewem i wspólną figurą i tutaj jak w innych tańcach przoduje wodzirej, który rozpoczyna taniec i pokazuje figury, a reszta powtarza. Najciekawszą częścią hajduka jest część środkowa w której tancerka wyprowadza partnera na środek izby, a ten wykonuje kroki popisowe.

Do najczęściej stosowanych figur popisowych należą przysiady, kroki pełzane po podłodze, ubijane, skoki z uderzaniem dłonią  o pięty, Tancerze unoszą ręce i szeroki ruchem uderzają o uniesione nogi w górę. Ruchy są ostre i zdecydowane , postawa stale na ugiętych kolanach, sylwetka wyprostowana z głową dumnie uniesioną do góry.

Oprócz elementów popisowych męskich charakterystycznym krokiem jest krok „krzyżowany”, tańczony zarówno przez mężczyzn jaki i kobiety. Polega on na krzyżowaniu stóp:  „na raz” odstawiamy prawą stopę w prawo do boku, a „na dwa” przekładamy stopę lewą za prawą obróconą tak, że bokiem stopy lewej (mały palec)  dotykamy podłogi. Krok ten wykonujemy również na podskoku, czyli dwa razy szybciej, lub również na podskoku dwa razy uderzając bokiem stopy o podłogę. Znane są również kroki biegu z wyrzutem zgiętych nóg w tył , lub zeskok na „raz” na dwie nogi oczywiście cały czas na ugiętych kolanach i na „dwa” wyrzut raz prawej raz lewej w górę w tył. Hajduk kończy się figurami zbiorowymi  tańczonymi przez wszystkich uczestników zabawy. Taniec tańczony w dosyć szybkim tempie ale wolniej niż obyrtka, tempo musi umożliwiać wykonanie poszczególnych kroków tak aby dokładnie zatańczyć popisowe elementy. Metrum 2/4 oraz 4/4.

Poprzez kilkadziesiąt lat działania  zespołów folklorystycznych na Żywiecczyźnie instruktorzy, choreografowie połączyli istniejące kroki w pewne elementy taneczne z czego powstała dosyć pokaźna ilość ciekawych rozwiązań tanecznych. Poprzez to taniec ten stał się najbardziej podziwianym i reprezentacyjnym. Z tą uwagą ode mnie aby ucząc go i tworząc opracowania sceniczne nie przerysowywać jego choreografii, a w popisach męskich nie używać „akrobacji cyrkowych” czy zapożyczeń z innych regionów czy narodów.

Podsumowując: tańce górali żywieckich są bardzo różnorodne w formie, każdy z nich posiada swoje cechy, które stanowią o jego odrębności. Podczas gdy bardzo często spotykam się z mieszaniem kroków tanecznych i niewyodrębnianiem poszczególnych tańców przez co traci się  ich tradycyjny i oryginalny charakter. Ogromnym bogactwem naszego folkloru tanecznego jest również duża ilość melodii, które możemy stosować w poszczególnych tańcach.

 

Jadwiga Jurasz