s
Górale Zagórzańscy

Górale Zagórzańscy

Tańce ludowe regionu Zagórzan

Taniec, śpiew, muzyka to nieodłączny element naszego życia. U Zagórzan, tak jak i w innych regionach, tańczono, śpiewano i grano przy różnych okazjach. Na przełomie wieków tworzyła się kultura regionu górali zagórzańskich - zwyczaje, obrzędy a także taniec i muzyka. Teren zamieszkiwany przez Zagórzan to region bardzo zróżnicowany wewnętrznie, posiadający wiele wpływów zarówno podhalańskich jak i krakowskich, orawskich i lachowskich. Zróżnicowana jest gwara, muzyka, śpiew i taniec. Przykładem jest skład muzyk. W południowej części regionu Zagórzan występuje w archaicznym składzie: prym, sekund, basy natomiast w północnej części regionu do składu muzyki dołącza klarnet i trąbka. Wszystko to miało duży wpływ na tworzenie się i rozwój bogatej kultury tego regionu. Jednak z czasem wiele kultywowanych tradycji, miedzy innymi wiele melodii i tańców ulega zapomnieniu, co bardzo zuboża ten region i jest ze szkodą dla lokalnej kultury. Tak stało się również z tańcami, zwanymi potocznie regionalnymi. Chociaż nie są one przypisane tylko do regionu zagórzańskiego, bo występują szerzej również w innych regionach, przetrwały jednak w pamięci ludzi, zostały przyjęte jako własne i najbardziej charakterystyczne dla tego obszaru. Tańce te, poprzez melodie, tempo i charakter ich wykonywania oraz manierę taneczną, są charakterystyczne dla tego regionu.

 

Najbardziej charakterystycznym tańcem Zagórzan jest „Krakowiok chodzony- zwany również Krakowiokiem z góry”. Nazwa „Krakowiaka z góry”, podobnie jak wiele innych tańców zagórzańskich, przyjęta została od słów śpiewanych przyśpiewek; „ z góry jado, z góry jado”. Kolejne, można powiedzieć powszechnie znane tańce regionu zagórzańskiego to: „Krzyzok”, „Zyd”, „Siwy Koj”, „Byłem w Karcmie”, oraz polki i walczyki charakterystyczne dla Zagórzan, ale tańczone szeroko w sąsiednich terenach.

Wśród zaginionych i zapomnianych tańców wymienia się taniec „Bąk” lub taniec „Drobny”, „Rydz”, „Obyrtany”, „Cygańki” czy też „Podhalański lub Cyfrowany”. Niestety brak jest dostatecznej wiedzy i materiałów na ich temat, aby można dzisiaj je odtworzyć na potrzeby zespołów regionalnych.

 

Osobną grupę stanowią tańce obrzędowe wykonywane podczas wesela czy dorocznych świąt. Zaliczamy do nich: „Chmiela”, „Na len na konopie”, „ Ze skrzyniom”

Mija czas, pamięć ludzka zawodzi, dlatego bardzo ważne jest, aby ciekawe wydarzenia historyczne, kultura ludowa, zwyczaje i obrzędy były w porę zapisywane. Tylko w ten sposób przekażemy je następnym pokoleniom. Będą mogły przetrwać i dawać świadectwo bogatej kultury regionu Górali Zagórzańskich.

TAŃCE GÓRALI ZAGÓRZAŃSKICH - CHARAKTERYSTYCZNE DLA CAŁEGO REGIONU

Tańce obrzędowe

Taniec ze skrzynią
Taniec obrzędowy z rekwizytem - skrzynią, wykonywany u Zagórzan tylko podczas wesela, a właściwie podczas jego zakończenia, części zwanej „Przenosinami”.

Aby przybliżyć atmosferę i jego  charakter należy przypomnieć , że dawniej wesele u Zagórzan trwało trzy dni i składało się z „Dobranocki”,  z zasadniczej części „Wesela” i „Przenosin”. Wesele odbywało się zarówno w domu  młodej pani jak również pana młodego, rzadko w karczmie. Przenosiny pani młodej do domu męża były uroczyste i towarzyszyło im wiele zabawnych ale i  dramatycznych czasem scen.

Taniec rozpoczyna się w domu Pani młodej gdzie matka, druhny i starościny wypełniają skrzynię różnego rodzaju wyposażeniem  potrzebnym w nowym gospodarstwie. Następnie czterech drużbów bierze skrzynię a potem na przemian śpiewają przyśpiewki w rytmie krakowiaka w metrum 2/4. Muzyka każdorazowo odgrywa im melodię a oni w tym czasie lekko tańczą wykonując ruchy na lekko ugiętych nogach i całych stopach. Po całej izbie i po kole obtańcowują kąty izby. Tancerze na koniec frazy granej melodii wykonują przytup trzy razy. Taniec poprzedzany jest wykonaniem przyśpiewki przed muzyką. Przyśpiewkę wykonują zarówno drużbowie jak też starościny. Teksty przyśpiewek dotyczą posagu jaki otrzymała młoda i zachwalają jej urodę i bogactwo. Następnie cały orszak weselny, na przedzie z drużbami niosącymi skrzynię, wyrusza do domu młodego śpiewając chóralnie stosowne przyśpiewki. Po przyjściu do domu młodego, jeden z drużbów niosących skrzynię z wianem wchodzi do izby oznajmiając, że przynieśli skrzynię (wiano), prosi muzykę by zagrała marsza. Muzyka gra marsza a czterech drużbów, niosących skrzynię z posagiem, wykonuje taniec, tak jak w domu Pani młodej. Tańczą w rytm muzyki po całej izbie, obtańcowując kąty izby, aby w ten sposób zapewnić powodzenie i dobrobyt nowożeńcom. Charakterystycznym elementem tańca, jak już wspomniałem, jest przytup na koniec frazy granej melodii - trzy razy. Dla tancerzy jest to sygnał, że należy zmienić kierunek tańca, albo że należy go zakończyć - kiedy przytup wykonywany jest przed muzyką. Niejednokrotnie granym melodiom towarzyszą ozdobne i rytmiczne gwizdy  drużbów co dodaje jeszcze kolorytu i ożywia taniec. Taniec wykonuje się w kierunku ze słońcem lub pod słońce, z wolną ręką uniesioną w górę i z wesołym pokrzykiwaniem tańczących drużbów. Do tańca tego wykonywane są melodie krakowiakowe w metrum 2/4.

 

Po zagraniu marsza następuje cały cykl przyśpiewek wykonywanych pojedynczo przez członków jednej i drugiej rodziny. Prym jednak wiodą starościny wesela z jednej i drugiej strony. I tak ze strony pani młodej zachwalają wiano i proszą o wskazanie miejsca w którym ma być ustawiona skrzynia. Rodzina młodego przedłuża moment wprowadzenia się panny młodej, śpiewając np. o brakach w posagu itp.. Wychwalają natomiast młodego i jego rodzinę. Teksty te jednak nie są obraźliwe. Służą podkreśleniu znaczenia wejścia panny młodej w nowe życie. Po każdej przyśpiewce muzyka powtarzała zaśpiewany temat, czasem dodając jeszcze do tego ośmiotaktową, improwizowaną przez siebie przygrywkę.

 

Drużbowie tańczą w rytm melodii na ugiętych kolanach i całych stopach dotąd,  dopóki matka młodego nie wskaże miejsca na postawienie skrzyni i zaśpiewa odpowiedniej przyśpiewki. Po przyśpiewce matki młodego zmęczeni drużbowie stawiają ochoczo skrzynię we wskazanym miejscu, kończąc w ten sposób całą zabawę.

 

Oj chmielu, chmielu

Taniec zbiorowy tańczony u Zagórzan  przez starościny i druhny na rozpoczęcie cepin. Taniec ten zwyczajowo wykonywany był około północy, kiedy to starościny przystępowały do cepin, czasem zachęcone śpiewem drużbów lub innych weselników. Drużbowie i starosta mieli za zadanie posadzić panią młodą na przygotowanej w tym celu dzieżce (naczynie drewniane do wyrabiania ciasta). Mógł to być również zydel albo zwyczajny stołek. Tańcząc z nim stawiali go na środku izby a pierwszy drużba miał za zadanie posadzenie na nim panny młodej. Młoda broniła się przed siadaniem, bo zdawała sobie sprawę, że to ostatnie minuty jej panieńskiego stanu, że za chwilę stanie się gospodynią. Po kilkukrotnych próbach pierwszy drużba, przy pomocy innych drużbów bądź starosty, sadzał wreszcie młodą na dzieży. W tym czasie starościny gotowe do cepin otaczały młodą i poruszały się po kole wokół panny młodej raz ze słońcem a raz pod słońce w rytm ¾ śpiewając przy tym słowa pieśni „Oj chmielu, chmielu”. Starościny trzymały się za ręce w czasie wykonywania tańca, lekko poruszając się w rytm muzyki. Jedna lub dwie starościny w tym czasie rozplatały wianek panny młodej. Starostowie i pozostali weselnicy robili miejsce, ustawiali się wokół tańczących lub siedzieli przy stołach, w skupieniu obserwując cały obrzęd. Po zakończeniu  „cepin” starościny i druhny tańczyły z młodą śpiewając przy tym  przyśpiewki i dając pieniądze do tzw. cepca.

 

Na len na konopie

Taniec „Na len, na konopie” jest obrzędowym tańcem kobiet - mężatek, tańczonym tylko raz w roku w „Ostatki”- czyli w ostatni wtorek przed zbliżającą się środą popielcową. Tańczony był przeważnie w  karczmie.  Zwyczajem u Zagórzan ale także szerzej, bo w całych Karpatach było, że w tym dniu kobiety w tajemnicy przed mężami przychodziły do karczmy, spotykając się z sąsiadkami, gdzie wykonywały tańce na urodzaj. Kiedy po wypiciu gorzałki  kobiety stawały się coraz śmielsze, zamawiały u muzyki taniec, płaciły do basów i głośno wołały do muzyki „Na len na konopie”. Muzycy wiedzieli co mają grać. Często było również tak, że jedna z kobiet śpiewała, na melodię krakowiaka w rytmie 2/4, przyśpiewki związane z uprawą lnu. Tancerki łapały się za ręce tworząc koło i w rytm melodii raz w prawo raz w lewo, tańczyły krokiem polki w rytm muzyki. Co jakiś czas na koniec frazy, wykonywały  podskoki. Jedna z nich wołała przy tym, któro wyzy, któro wyzy! Wtedy wykonywały podskoki trzy lub cztery razy. Tancerki niejednokrotnie krokiem na raz - dwa chodziły po kole i na koniec frazy, również po zawołaniu, podskakiwały. Następnie przyśpiewkę śpiewała kolejna gospodyni i opisane wyżej czynności powtarzały się znowu.

 

Taniec ten miał znaczenie magiczne i miał wpłynąć na dobre urodzaje lnu i innych płodów ziemi. Często zdarzało się, że do tańca zapraszały gospodynie Żyda – karczmarza, który się przyglądał całej zabawie. Żyd tańcząc śpiewał różnego rodzaju swoje przyśpiewki, co powodowało, że taniec był bardzo wesoły i zabawny. Gospodyni tańcząca z Żydem starała się tańczyć w rytm muzyki natomiast tancerz wykonywał ruchy mało rytmiczne. Bardzo ważnym elementem tańca Żyda z gospodyniami było przewrócenie się Żyda na tancerkę, co miało symbolizować zapłodnienie i dobre urodzaje na następny rok. Do tańca tego nie ma przypisanej jednej melodii: każda gospodyni śpiewała swoją ulubioną melodię krakowiaka.

 

Piotr Lulek

Bibliografia:

  • Piotr Lulek – praca dyplomowa „Rys charakterystyki muzykowania w regionie górali zagórzańskich ze szczególnym uwzględnieniem wsi Kasina Wielka” 1988 i badania własne regionu 1970 – 1988,
  • Praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Krzywdy Janickiej – „Kultura ludowa górali zagórzańskich”, s. 409 – 442, Kraków 2013,

Piotr Lulek – „Zagórzanie. Tradycja, muzyka, taniec”, Kasina Wielka 2015